✅ Gwarancja świeżości

✅  Zawsze darmowa wysyłka

✅  Tylko sprawdzone odmiany

Pięć różnych gatunków grzybów kapeluszowych ułożonych na fragmentach drewna, mchu i siana - w jakich grzybach jest psylocybina

W jakich grzybach jest psylocybina i skąd się tam wzięła

Psylocybina nie jest cechą jednej grupy grzybów. Wytwarza ją co najmniej siedem rodzajów należących do kilku różnych rodzin, a łączy je nie pokrewieństwo, lecz historia jednego zestawu genów. Rdzeniem jest rodzaj Psilocybe, czyli łysiczki; poza nim psylocybinę stwierdzano u kołpaczków (Panaeolus), łysaków (Gymnopilus), drobnołuszczaków (Pluteus), strzępiaków (Inocybe) oraz stożkówek z rodzajów Conocybe i Pholiotina.

Najciekawsze zaczyna się w momencie, gdy nałożyć tę listę na drzewo rodowe grzybów. Rodzaje z psylocybiną nie tworzą na nim jednej gałęzi. Są porozrzucane, a między nimi siedzą setki gatunków, które tej zdolności nie mają. Wyjaśnienie tego rozkładu zajęło mykologom ponad dekadę i okazało się ciekawsze niż sama lista.

Psilocybe, czyli łysiczki: rodzaj, wokół którego kręci się reszta

Rodzaj Psilocybe liczy dziś około 165 gatunków — taką liczbę podaje zespół Alexandra Bradshawa w pracy opublikowanej w PNAS w 2024 roku. Ekologicznie jest to grupa nietypowo rozstrzelona: łysiczki spotyka się na glebie, na drewnie, na odchodach zwierząt roślinożernych i w mchach.

Za produkcję psylocybiny odpowiada u nich klaster genów biosyntezy. Cztery geny rdzeniowe kodują enzymy przerabiające tryptofan: dekarboksylazę PsiD, kinazę PsiK, metylotransferazę PsiM i monooksygenazę PsiH. Razem z nimi dziedziczy się gen transportera PsiT. Kluczowe jest to, że geny te leżą obok siebie — pakiet, który da się przenieść w całości.

Analiza zegara molekularnego z pracy w PNAS umieszcza początek linii Psilocybe około 67 milionów lat temu, a rozejście się rodzaju na dwie główne gałęzie około 56 milionów lat temu. To czyni łysiczki najstarszą znaną linią wytwarzającą psylocybinę. W obrębie rodzaju badacze znaleźli przy tym dwa różne układy genów w klastrze, odpowiadające temu głębokiemu podziałowi — możliwy ślad tego, że klaster został w Psilocybe nabyty dwukrotnie, niezależnie.

Kołpaczki, łysaki i drobnołuszczaki: trzy rodzaje na trzech różnych podłożach

Kołpaczki (Panaeolus) to rodzaj mały — w zależności od ujęcia liczy od 15 do 29 gatunków — i w większości koprofilny, czyli związany z odchodami zwierząt. Przegląd Dominique Strauss i współpracowników z 2022 roku wymienia co najmniej 13 gatunków siniejących i potencjalnie psychoaktywnych. Pierwszy genomowy dowód na to, że kołpaczki przejęły klaster psylocybinowy z zewnątrz, przyniosła praca zespołu Hannah Reynolds z laboratorium Jasona Slota, opublikowana w Evolution Letters w 2018 roku; materiałem był Panaeolus cyanescens.

Łysaki (Gymnopilus) idą w drugą stronę. Rodzaj liczy ponad 200 gatunków, z czego za psychoaktywne uznaje się co najmniej 16, a ekologicznie są to przede wszystkim rozkładacze drewna. Chińsko-tajski zespół Fei Liu, publikujący w Mycosphere w grudniu 2025 roku, zsekwencjonował sześć genomów łysaków i w trzech z nich znalazł kompletny klaster o identycznej liczbie, kolejności i orientacji genów — co wskazuje na jedno wejście tej zdolności do rodzaju i późniejsze dziedziczenie pionowe.

Drobnołuszczaki (Pluteus) są najliczniejszym z tych rodzajów: ponad 500 gatunków, praktycznie wszystkie rosnące na mocno rozłożonym drewnie. Doniesienia o psylocybinie dotyczą kilku z nich, a najlepiej udokumentowanym przypadkiem jest drobnołuszczak zielonawoszary.

Strzępiaki i stożkówki, czyli margines, na którym dzieje się najwięcej

Stożkówki z rodzajów Conocybe i Pholiotina dostarczyły jednego z najczystszych dowodów w całej tej historii. Gen PsiD gatunku znanego dziś jako Conocybula smithii umieszcza się na drzewie genowym wewnątrz łysiczek, a nie obok nich — dokładnie tak, jak wygląda gen przeniesiony, a nie odziedziczony. Sama nazwa tego grzyba jest przy okazji osobną lekcją o ruchomości granic rodzajowych: opisano go w 1967 roku jako Conocybe smithii, w 1999 przeniesiono do Pholiotina, a w 2024 roku Song i Bau rozbili polifiletyczną Pholiotina i przenieśli gatunki siniejące do nowego rodzaju Conocybula.

Strzępiaki (Inocybe) są przypadkiem osobnym pod każdym względem. To rodzaj ektomikoryzowy: jego grzybnia żyje w symbiozie z korzeniami drzew, zamiast rozkładać martwą materię. Wiarygodne doniesienia o psylocybinie dotyczą pięciu gatunków, wśród nich Inocybe corydalina i Inocybe aeruginascens. Właśnie ten rodzaj wyłamuje się z całego schematu — do czego wrócimy za chwilę.

Dlaczego ta zdolność jest rozrzucona po drzewie rodowym

Mechanizmem jest poziomy transfer genów: przeniesienie materiału genetycznego między organizmami z pominięciem rozmnażania. U grzybów dotyczy on często całych klastrów biosyntezy, a klaster psylocybinowy stał się jego podręcznikowym przykładem po pracy zespołu Reynolds z 2018 roku.

Praca w PNAS z 2024 roku dodała do tego datowanie: psylocybina powstała najpierw u łysiczek, a potem klaster przeszedł do innych grzybów w czterech lub pięciu prawdopodobnych transferach między 40 a 9 milionami lat temu. Zespół Liu, dysponując 43 genomami, doliczył się czterech zdarzeń transferu i trzech różnych wariantów układu genów w klastrze.

Ten sam zespół rozstrzygnął przy okazji pytanie o pochodzenie samego klastra. Porównanie z 20 608 genomami bakterii, roślin i grzybów wskazało, że pakiet nie przywędrował spoza królestwa grzybów, tylko powstał w nim samym — przez duplikację i przetasowanie własnych genów. Skąd jednak ta wędrówka między rodzajami? Korelatem okazuje się wspólne podłoże. Przodkową niszą łysiczek było drewno i drewno zasiedlają także łysaki oraz drobnołuszczaki; z kolei Psilocybe cubensis i Panaeolus cyanescens przeszły na odchody. Rozprzestrzenienie tych grzybów przypada na okres po wymieraniu kredowym, gdy pojawiły się nowe nisze: trawiaste zbiorowiska i odchody wielkich roślinożerców.

Mechanizm molekularny transferu pozostaje nieznany. Zespół Liu szukał w sąsiedztwie klastra ruchomych elementów genetycznych typu starship i żadnych nie znalazł.

Inocybe corydalina wymyślił psylocybinę drugi raz, od zera

Strzępiak Inocybe corydalina nie ma genów psi. Ma za to własny klaster, opisany w 2025 roku przez Tima Schäfera i współpracowników z zespołu Dirka Hoffmeistera w Angewandte Chemie International Edition. Nazwali go ips i scharakteryzowali w nim dekarboksylazę IpsD, kinazę IpsK oraz dwie niemal identyczne metylotransferazy IpsM1 i IpsM2; monooksygenazę IpsH przeanalizowano na razie tylko obliczeniowo.

Wynik jest zaskakująco radykalny: żadna z reakcji charakterystycznych dla szlaku łysiczek nie zachodzi u tego strzępiaka. Oba szlaki mają wspólny wyłącznie jeden metabolit pośredni, 4-hydroksytryptaminę. Szlak strzępiaka jest przy tym rozgałęziony i daje drugi produkt końcowy — beocystynę.

To ewolucja zbieżna w czystej postaci: ta sama cząsteczka, zupełnie inne enzymy, inna droga chemiczna. I do tego w rodzaju o odmiennej ekologii, bo ektomikoryzowym, a nie saprotroficznym.

Sto sześćdziesiąt pięć, dwieście dwadzieścia siedem czy ponad trzysta

Liczby w źródłach rozjeżdżają się na tyle mocno, że warto wiedzieć dlaczego. Gastón Guzmán w monografii z 2005 roku przejrzał 718 nazw krążących w piśmiennictwie wokół rodzaju Psilocybe, uznał za poprawne 227 i za halucynogenne 144 z nich. Potem rodzaj rozebrano: gatunki niesiniejące przeszły do rodzaju Deconica, a nazwa Psilocybe została przy grupie siniejącej. Stąd dzisiejsze około 165 gatunków.

Osobno funkcjonuje liczba ponad 300 gatunków grzybów psychodelicznych, podawana w przeglądzie z 2022 roku dla wszystkich rodzajów razem. Opiera się ona głównie na doniesieniach, nie na oznaczeniach analitycznych. Ten sam przegląd podaje, że metodami fizykochemicznymi potwierdzono psylocybinę u 33 i 55 gatunków Psilocybe, zależnie od zestawienia, a przegląd Johna Allena z 2012 roku wymienia 146 gatunków, u których stwierdzono psylocybinę albo samą reakcję sinienia — a to dwie różne rzeczy.

Najostrzejszy test przyniósł zespół Liu. Zsekwencjonowano 30 nowych genomów grzybów z dziesięciu rodzajów podejrzewanych o produkcję psylocybiny i zestawiono je z 13 opublikowanymi wcześniej. Kompletny klaster znaleziono w 13 z 43 genomów: osiem u Psilocybe, trzy u Gymnopilus, dwa u Panaeolus. Genomy z rodzajów Pholiota, Agrocybe, Hypholoma, Stropharia, Deconica, Psathyrella i Protostropharia wypadły ujemnie, a chromatografia z detekcją mas potwierdziła: tam, gdzie nie ma klastra, nie ma też psylocybiny, psylocyny ani beocystyny.

Wniosek dla czytelnika list w internecie jest prosty. Część rodzajów wymienianych jako psylocybinowe to zaszłość piśmiennicza z czasów przed sekwencjonowaniem, a sinienie miąższu samo w sobie niczego nie dowodzi. Podobnie ostrożnie trzeba czytać zestawienia mocy poszczególnych gatunków — o tym, skąd biorą się te liczby i jak bardzo zależą od metody pomiaru, piszemy w tekście o najmocniejszych gatunkach.

Status prawny w Polsce

Psylocybina i psylocyna figurują w grupie I-P wykazu substancji psychotropowych, środków odurzających i nowych substancji psychoaktywnych, wydawanego na podstawie art. 44f pkt 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii — w brzmieniu ogłoszonym w Dz.U. 2024 poz. 1139. Jest to najściślej reglamentowana z grup substancji psychotropowych: poza ściśle nadzorowanymi badaniami naukowymi legalny obrót nimi w Polsce nie występuje.

Które z opisanych tu rodzajów mają w Polsce swoich naturalnych przedstawicieli, opisujemy osobno w tekście o grzybach psylocybinowych występujących w Polsce. Niniejszy artykuł ma charakter informacyjny i dotyczy systematyki oraz ewolucji, nie zaś rozpoznawania grzybów w terenie.

Źródła

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dyskretna Dostawa 24h
Nadajemy w neutralnych opakowaniach bez logotypów i oznaczeń zawartości. Paczki wychodzą od nas od poniedziałku do czwartku, aby nie leżakowały w weekend na magazynach kurierskich.
Gwarancja Witalności
Jeśli materiał biologiczny dotrze uszkodzony, wymienimy go na nowy. Gwarantujemy świeżość grzybni dzięki przechowywaniu w certyfikowanych chłodniach laboratoryjnych.
System Bezobsługowy (Full-Auto)
Nasze zestawy nie wymagają nawadniania ani wietrzenia w pierwszej fazie. Stworzyliśmy idealne, sterylne warunki do samoczynnej kolonizacji i bezpiecznej obserwacji mikroskopowej.
Zwiększona Pojemność (+42%)
Nasze growkity zawierają o 42% więcej substratu niż standardowe zestawy rynkowe. Większa masa to stabilniejsze parametry badawcze i dłuższa żywotność próbki.