Gatunek opisany na Cejlonie w 1871 roku zmieniał przynależność rodzajową trzykrotnie, a psylocybinę wytwarza dzięki zestawowi genów przejętemu od łysiczek. Monografia z 2026 roku uczyniła go gatunkiem typowym nowego podrodzaju.
Monografie gatunków grzybów zawierających psylocybinę — taksonomia, ekologia, filogenetyka.

Gatunek opisany na Cejlonie w 1871 roku zmieniał przynależność rodzajową trzykrotnie, a psylocybinę wytwarza dzięki zestawowi genów przejętemu od łysiczek. Monografia z 2026 roku uczyniła go gatunkiem typowym nowego podrodzaju.

Gatunek opisany z Południowej Afryki w 1995 roku uchodził za bliskiego krewnego Psilocybe cubensis. Sekwencje z okazu typowego, opublikowane w marcu 2026 roku, przesunęły go w zupełnie inne miejsce drzewa rodowego.

Gatunek opisano naukowo dopiero w 1995 roku, a jego sława opiera się na garstce oznaczeń z jednego laboratorium. Nowsze prace genomowe podważają nawet to, czy azurescens jest osobnym gatunkiem.

Gatunków grzybów z psylocybiną jest ponad sto czterdzieści. W katalogach, laboratoriach i nagłówkach jest właściwie jeden. Wyjaśniamy, co zdecydowało o karierze łysiczki kubańskiej i ile ta kariera kosztowała samą naukę.

Przez dekady nazwa rodzaju Psilocybe wisiała na gatunku, który psylocybiny nie zawiera. Gdyby nikt nie zareagował, grzyby psylocybinowe musiałyby się dziś nazywać zupełnie inaczej.

Potoczny język wrzuca oba gatunki do jednego worka. Filogenomika pokazuje, że przebiega między nimi najstarsza granica w całym rodzaju Psilocybe, a wraz z nią inna nisza, inny układ genów szlaku psylocybiny i zupełnie inna historia relacji z człowiekiem.

Psylocybinę wytwarza także gatunek z rodziny Pluteaceae, rosnący na martwym drewnie liściastym. Genomy pokazują, że nosi ten sam zestaw genów co łysiczki, choć dzieli je kilkadziesiąt milionów lat ewolucji.

Cztery łacińskie nazwy, jeden grzyb i rejestry taksonomiczne, które do dziś odpowiadają na to samo pytanie inaczej. Rozplątujemy historię łysiczki czeskiej i serbskiej.

Kołpaczek i łysiczka to dwa osobne rodzaje, choć część gatunków w obu wytwarza psylocybinę. Granicę między nimi wyznaczają barwa wysypu zarodników i cechy widoczne dopiero pod mikroskopem, a nie kształt kapelusza.

Internet sugeruje długą listę. Polska mykologia zna kilka pozycji, a część z nich opiera się na pojedynczych okazach zielnikowych. Przegląd tego, co naprawdę udokumentowano, i wyjaśnienie, dlaczego reszta rośnie w tropikach.