✅ Gwarancja świeżości

✅  Zawsze darmowa wysyłka

✅  Tylko sprawdzone odmiany

Stara maszyna do pisania i fragment suszonego grzyba psylocybinowego na drewnianym biurku w stylu lat siedemdziesiątych. Ilustracja do artykułu „Terence McKenna: co z jego tez obroniła nauka”.

Terence McKenna: co z jego tez obroniła nauka

Terence McKenna nie wyhodował szczepu McKennaii i nie nadał mu nazwy. Etykieta upamiętnia go mniej więcej tak, jak upamiętnia się patrona ulicy — bez jego udziału. To pierwsze nieporozumienie wokół tego nazwiska, a nie największe.

Większe jest takie, że McKenna bywa cytowany, jakby był naukowcem. Nie był. Przez trzydzieści lat mówił o biologii, ewolucji i chemii, ale nie zostawił po sobie ani jednej pracy recenzowanej. Zostawił za to coś rzadszego: teorię, którą sam kazał rozebrać na części matematykowi, i książkę, której skutki widać dziś w genomach grzybów.

Chłopak z Paonii i dyplom z szamanizmu

Urodził się 16 listopada 1946 roku w Paonii w Kolorado. W 1965 trafił na Uniwersytet Kalifornijski w Berkeley, do eksperymentalnego Tussman College, a dyplom odebrał tam dopiero w 1975 roku — na indywidualnym kierunku łączącym ekologię, ochronę zasobów i szamanizm. Zmarł 3 kwietnia 2000 roku w San Rafael w Kalifornii na glejaka wielopostaciowego, w wieku 53 lat. Nekrolog w „New York Times” nazwał go patronem psychodelików i przypomniał przydomek nadany mu przez Timothy’ego Leary’ego: Leary lat dziewięćdziesiątych.

Warto zestawić go z bratem. Dennis McKenna poszedł drogą akademicką i publikował — w 1984 roku współtworzył w „Journal of Ethnopharmacology” pracę o inhibitorach monoaminooksydazy w roślinach używanych do przyrządzania ayahuaski. Terence został mówcą, eseistą i postacią estradową. Ta różnica nie jest złośliwością biograficzną, tylko wskazówką, jak czytać jego zdania: jako świadectwo epoki, nie jako wynik pomiaru.

La Chorrera 1971: wyprawa po jedną roślinę, powrót z inną

W lutym 1971 roku bracia McKenna z kilkorgiem znajomych dotarli do La Chorrery w kolumbijskiej Amazonii. Szukali oo-koo-hé, doustnego preparatu z DMT używanego przez Witoto. Znaleźli co innego: Psilocybe cubensis rosnące na krowich odchodach na pastwisku przy misji. To spotkanie ustawiło resztę ich życia.

Zapisem tej wyprawy są dwie książki — „The Invisible Landscape” (Seabury, 1975), napisana z Dennisem, i „True Hallucinations” (1993). Obie są relacjami osobistymi i tak trzeba je traktować: nie ma w nich protokołu, próby kontrolnej ani danych, które dałoby się powtórzyć. Historia tego, jak grzyby psylocybinowe trafiły z Mezoameryki do zachodnich laboratoriów, jest udokumentowana zupełnie inaczej — opisujemy ją w tekście o teonanacatl.

Poradnik bez nazwiska, który zmienił rynek

W 1976 roku wydawnictwo And/Or Press z Berkeley wypuściło cienki poradnik hodowlany firmowany pseudonimami O. T. Oss i O. N. Oeric. Że stali za nimi bracia McKenna, Dennis opisał po latach we wspomnieniach. Treści tej książki nie streszczamy — opisy doprowadzania grzybni do owocnikowania są poza linią tego bloga, a w Polsce takie działanie jest nielegalne.

Sam fakt jej istnienia jest jednak najlepiej udokumentowanym punktem w całym dorobku McKenny, bo skutek da się dziś zmierzyć. Praca opublikowana w 2023 roku w „Current Biology” zestawiła 38 izolatów z naturalizowanej populacji australijskiej z 86 genomami kultywarów z handlu. Te drugie okazały się materiałem ubogim: mało założycieli, wysoka homozygotyczność, niska zmienność alleliczna wynikająca z chowu wsobnego. Dzikie populacje zachowały różnorodność, w tym własne warianty genów związanych z wytwarzaniem psylocybiny.

Genomika nie wskazuje jednej książki jako sprawcy i byłoby nadużyciem tak twierdzić. Opisuje natomiast skutek procesu, który ten poradnik uruchomił: pół wieku hodowli prowadzonej w domach, poza jakąkolwiek instytucją. Cały dzisiejszy katalog nazw handlowych — z Golden Teacherem i McKennaii włącznie — jest dzieckiem tamtego przeniesienia. Co takie nazwy odmian naprawdę znaczą, rozkładamy osobno.

Timewave Zero: teorię obalił matematyk, którego zaprosił sam autor

Najambitniejszym pomysłem McKenny była teoria nowości i wykres nazwany Timewave Zero. Miał wynikać z sekwencji Króla Wena z „Księgi Przemian” i opisywać narastanie nowości w dziejach — z punktem końcowym wyznaczonym na 21 grudnia 2012 roku.

W drugiej połowie lat dziewięćdziesiątych konstrukcję wykresu przeanalizował brytyjski matematyk Matthew Watkins. Wynik był miażdżący: kluczowy krok, obrót o pół, nie miał żadnego uzasadnienia, a bez niego z całej procedury zostawał zwykły odcinkowo liniowy przebieg, nie fraktal. Nie było więc powodu, by uznawać ten wykres za miarę czegokolwiek.

Najciekawsze jest to, co zrobił z tym McKenna. Spotkał się z Watkinsem w Palenque, przyjął zarzuty, przyznał, że nie potrafi obronić spornego kroku podjętego dwadzieścia lat wcześniej, sam zaproponował tytuł tekstu — sekcja zwłok matematycznej halucynacji — i opublikował całość na własnej stronie. Autorów, którzy hostują u siebie rozbiórkę swojej najważniejszej teorii, jest niewielu. Resztę dopowiedział kalendarz: 21 grudnia 2012 minął bez wydarzenia.

Hipoteza stoned ape — odnotowujemy, bo to jego teza

W „Food of the Gods” (Bantam, 1992) McKenna postawił tezę, że psylocybina napędziła przejście od Homo erectus do człowieka współczesnego. Nauka jej nie przyjęła. Nawet praca z „Frontiers in Psychology” z 2021 roku, życzliwa wobec samego pomysłu, że psychodeliki mogły odegrać rolę w ewolucji człowieka, nazywa jednoprzyczynową wersję McKenny po prostu fałszywą i zaznacza, że jego hipotezy dopiero trzeba przeformułować tak, by dało się je sprawdzić empirycznie. To temat na osobny tekst i tam wracamy do szczegółów.

Skąd naprawdę wziął się Psilocybe cubensis

McKenna lubił pytanie o pochodzenie grzybów i odpowiadał na nie spekulacją — łącznie z pomysłem, że zarodniki mogły przywędrować na Ziemię z przestrzeni kosmicznej. Odpowiedź przyszła skądinąd i dopiero w 2026 roku.

Zespół publikujący w „Proceedings of the Royal Society B” opisał Psilocybe ochraceocentrata, kryptyczny gatunek z Afryki Subsaharyjskiej, i wykazał, że to najbliższy dziki krewny Psilocybe cubensis. Wspólny przodek obu linii żył około 1,5 miliona lat temu, w przedziale od 710 tysięcy do 2,55 miliona lat. To znacznie wcześniej niż udomowienie bydła, z którym cubensis jest dziś kojarzone. Oba gatunki rosną na odchodach dużych roślinożerców, więc koprofilia była wcześniej niż krowy, a nie dzięki nim. Dlaczego akurat ten gatunek podbił świat, tłumaczymy w osobnym tekście.

Szczep McKennaii: nazwany, nie wyhodowany

McKennaii to handlowa nazwa szczepu Psilocybe cubensis, a nie gatunek. Nie zachowała się pierwsza publikacja tej nazwy ani nazwisko osoby, która miałaby ten szczep wyselekcjonować. McKenna zmarł w 2000 roku i nic nie wskazuje, by miał z jej powstaniem cokolwiek wspólnego. W piśmiennictwie recenzowanym nazwa pojawiła się dopiero w 2016 roku, i to jako etykieta materiału użytego do testowania metody analitycznej, nie jako opis nowego taksonu. Nikt nie opublikował pomiaru zawartości alkaloidów w materiale sprzedawanym pod tą etykietą, więc twierdzenia o jej ponadprzeciętnej mocy nie mają oparcia w danych.

Co po nim faktycznie zostało

Trzy rzeczy dają się wskazać palcem. Pierwsza to Botanical Dimensions — fundacja etnobotaniczna założona w 1985 roku wspólnie z ówczesną żoną, Kathleen Harrison. Działa do dziś, prowadzi projekt mazatecki i cyfrowe zielniki, a firmuje ją Harrison.

Druga to miejsce, jakie McKenna zajął w nauce — tyle że nie w tej, o której mówił. Zajmuje się nim religioznawstwo: analiza opublikowana w 2020 roku w „Nova Religio” pokazuje, jak zszył swoją wizję z psychologii Junga, szamanizmu i literatury science fiction. Jest przedmiotem badań, nie ich autorem.

Trzecia to nieobecność. Renesans badań nad psylocybiną, który ruszył po 2000 roku, nie stanął na jego tezach, tylko na protokołach: praca Rolanda Griffithsa z 2006 roku z 36 ochotnikami, próba z 2021 roku porównująca psylocybinę z escitalopramem i próba z 2022 roku z pojedynczą dawką 25 mg w depresji lekoopornej. McKenna opowiadał o doświadczeniu. Badacze zaczęli je mierzyć — i to jest realna granica między jego epoką a dzisiejszymi badaniami klinicznymi.

Prawo i zastrzeżenia

Psylocybina i psylocyna figurują w Polsce w wykazie substancji psychotropowych grupy I-P. Zestawy hodowlane dostępne w sprzedaży to materiał do obserwacji: podłoże, grzybnia i osprzęt. Doprowadzenie grzybni do owocnikowania jest w Polsce nielegalne — nie na podstawie przepisu o uprawie maku i konopi, lecz na podstawie definicji wytwarzania z art. 4 pkt 35 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii w związku z art. 53. Dlatego opisu takich czynności na tym blogu nie ma.

Treść przeznaczona dla osób pełnoletnich (18+). Artykuł ma charakter informacyjny, nie zastępuje porady lekarza ani nie stanowi porady prawnej.

Najczęstsze pytania

Czy Terence McKenna był naukowcem?

Nie w sensie, w jakim używa się tego słowa w akademii. Miał dyplom licencjacki z Berkeley i ogromną erudycję, ale nie prowadził badań i nie opublikował pracy recenzowanej. Był popularyzatorem i eseistą, a jego teksty należy czytać jako literaturę idei.

Czy naprawdę przewidywał koniec świata w 2012 roku?

Jego wykres Timewave Zero wskazywał 21 grudnia 2012 roku jako punkt osobliwości, choć sam McKenna opisywał to raczej jako przełom w świadomości niż zagładę. Teoria upadła dwa razy: najpierw matematycznie, w analizie, którą sam opublikował, a potem po prostu wraz z upływem tej daty.

Czy jego brat też zajmował się grzybami?

Tak, i to on jest w tej rodzinie naukowcem. Dennis McKenna ma dorobek w recenzowanych czasopismach z zakresu etnofarmakologii, między innymi pracę z 1984 roku o inhibitorach MAO w roślinach ayahuaski.

Źródła

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dyskretna Dostawa 24h
Nadajemy w neutralnych opakowaniach bez logotypów i oznaczeń zawartości. Paczki wychodzą od nas od poniedziałku do czwartku, aby nie leżakowały w weekend na magazynach kurierskich.
Gwarancja Witalności
Jeśli materiał biologiczny dotrze uszkodzony, wymienimy go na nowy. Gwarantujemy świeżość grzybni dzięki przechowywaniu w certyfikowanych chłodniach laboratoryjnych.
System Bezobsługowy (Full-Auto)
Nasze zestawy nie wymagają nawadniania ani wietrzenia w pierwszej fazie. Stworzyliśmy idealne, sterylne warunki do samoczynnej kolonizacji i bezpiecznej obserwacji mikroskopowej.
Zwiększona Pojemność (+42%)
Nasze growkity zawierają o 42% więcej substratu niż standardowe zestawy rynkowe. Większa masa to stabilniejsze parametry badawcze i dłuższa żywotność próbki.