✅ Gwarancja świeżości

✅  Zawsze darmowa wysyłka

✅  Tylko sprawdzone odmiany

Fragment suszonego grzyba psylocybinowego przypięty obok otwartego czasopisma naukowego z nieczytelnym tekstem. Ilustracja do artykułu „Skąd nazwa McKennaii i kim był Terence McKenna”.

Skąd nazwa McKennaii i kim był Terence McKenna

McKennaii wygląda na nazwę gatunkową. Podwójne -ii na końcu to klasyczna końcówka epitetu upamiętniającego mężczyznę — tę samą noszą Psilocybe wassonii i Psilocybe hoogshagenii, opisane przez francuskiego mykologa Rogera Heima w latach pięćdziesiątych. Wrażenie jest mylące dwa razy. Żaden rejestr nazw grzybów takiej nazwy nie zna, a gdyby ktoś naprawdę chciał uczcić w epitecie Terence’a McKennę, musiałby zbudować to słowo inaczej.

To, co zostaje po odjęciu pozorów, jest ciekawsze niż etykieta. Handlowa nazwa szczepu Psilocybe cubensis w ciągu dekady przeciekła do recenzowanego piśmiennictwa i zamieszkała w tabeli gatunków. A człowiek, którego upamiętnia, miał z hodowlą grzybów więcej wspólnego, niż sugerowałaby jego estradowa reputacja.

Podwójne -i to nie ozdobnik, tylko reguła gramatyczna

Międzynarodowy Kodeks Nomenklatury dla glonów, grzybów i roślin opisuje w artykule 60.8 dokładnie, jak z nazwiska robi się epitet. Jeśli nazwisko kończy się spółgłoską (poza -er), dokłada się -i- i końcówkę dopełniacza właściwą dla płci i liczby upamiętnianych osób. Stąd wassonii od Wassona i stąd wassoniorum — końcówka liczby mnogiej — w nazwie Psilocybe wassoniorum, którą Guzmán i Pollock ogłosili w 1979 roku.

Nazwisko McKenna kończy się jednak samogłoską, i to akurat literą -a. Kodeks przewiduje dla takich przypadków osobną regułę: dodaje się -e w liczbie pojedynczej, tak jak trianae od nazwiska Triana. Poprawnie zlatynizowany epitet ku czci Terence’a McKenny brzmiałby więc mckennae, nie mckennaii. Nazwa, która ma wyglądać na naukową, powstała wbrew regule rządzącej prawdziwymi epitetami. Jak czytać taką nazwę i co znaczy każdy jej człon, rozkładamy na części w tekście o nazewnictwie grzybów.

W rejestrach tej nazwy po prostu nie ma

Od 1 stycznia 2013 roku nowa nazwa grzyba jest ważnie ogłoszona tylko wtedy, gdy w publikacji przytoczono identyfikator wydany wcześniej przez uznane repozytorium. Mówi o tym artykuł F.5.1 rozdziału F Kodeksu, a repozytoria są trzy: Index Fungorum, MycoBank i Fungal Names. Bez takiego numeru nazwa nie istnieje w sensie nomenklatorycznym, choćby ją wydrukowano tysiąc razy.

Sprawdzenie zajmuje minutę. Wyszukiwarka Index Fungorum na zapytanie o rdzeń mckenn nie zwraca nic (stan na sierpień 2026). Baza GBIF, agregująca dane taksonomiczne z całego świata, także nie zna żadnego grzyba z takim epitetem. Nie ma opisu, nie ma typu nomenklatorycznego zdeponowanego w zielniku, nie ma numeru repozytorium. Jest wyłącznie etykieta handlowa szczepu Psilocybe cubensis — dokładnie tej samej kategorii co nazwy pozostałych odmian cubensis, z Golden Teacher na czele, którego własna historia jest równie mglista.

Jak etykieta ze sklepu weszła do recenzowanego czasopisma

W 2016 roku zespół z Vrije Universiteit Amsterdam opublikował w „Journal of Biomolecular Screening” pracę metodyczną: chromatografia sprzężona z testem wapniowym i spektrometrią mas, służąca do wyławiania z mieszanin związków działających na receptor nikotynowy α7. Metodę trzeba było na czymś sprawdzić. Autorzy użyli ekstraktu z grzyba, który w tekście nazwali Psilocybe Mckennaii. Nikt nie opisywał nowego gatunku — nazwa została po prostu przepisana z etykiety materiału.

Dziewięć lat później przegląd chemii rodzaju Psilocybe, opublikowany w czasopiśmie „Pharmaceuticals”, zebrał dane o składzie kilkudziesięciu gatunków w jednej dużej tabeli. Między P. inquilina a P. medullosa stoi w niej wiersz „P. McKennaii”, z adnotacją, że zawartości nie podano, i z odsyłaczem do pracy z 2016 roku. Handlowa nazwa szczepu awansowała w ten sposób na gatunek — nie przez czyjąś złą wolę, tylko przez mechanikę cytowania: recenzja naukowa sprawdza wnioskowanie, nie każdą etykietę przepisaną z pracy źródłowej.

Kim był Terence McKenna

Amerykański etnobotanik i pisarz, rocznik 1946. Zmarł 3 kwietnia 2000 roku w domu przyjaciela w San Rafael w Kalifornii, w wieku 53 lat, na nowotwór mózgu; mieszkał wtedy na hawajskim wybrzeżu South Kona. Nekrolog w „New York Times” odnotował pięć jego książek i przydomek, który nadał mu sam Timothy Leary: Leary lat dziewięćdziesiątych.

Dorobek książkowy zaczyna się od „The Invisible Landscape” (1975), napisanej z bratem Dennisem, a najszerzej znany jest „Food of the Gods” (Bantam, 1992) z hipotezą o roli grzybów psylocybinowych w ewolucji człowieka — hipotezą, która nie ma potwierdzenia w recenzowanej literaturze. „True Hallucinations” (1993) to jego własna relacja z wyprawy do kolumbijskiej Amazonii z 1971 roku: źródło osobiste, nie dokumentacja naukowa, i tak trzeba je czytać.

Dla historii szczepów cubensis ważniejsza jest jednak książka, której nie podpisał nazwiskiem. W 1976 roku And/Or Press wydało poradnik hodowlany firmowany pseudonimami O. T. Oss i O. N. Oeric; że stali za nimi bracia McKenna, opisał po latach Dennis we wspomnieniach z 2012 roku. To ta publikacja przeniosła hodowlę Psilocybe cubensis z laboratoriów do domów i pośrednio zapoczątkowała późniejszą kolekcję szczepów o handlowych nazwach. Treści poradnika nie streszczamy: opisy prowadzenia hodowli do owocnikowania są poza linią tego bloga, a w Polsce takie działanie jest nielegalne.

Czy nazwa szczepu w ogóle coś oznacza biologicznie

Niewiele — i to nie opinia, tylko wniosek z danych genomowych. Praca z „Current Biology” z 2023 roku zestawiła 38 izolatów z naturalizowanej populacji australijskiej z 86 genomami kultywarów dostępnych w handlu. Te ostatnie wyszły z porównania jako materiał ubogi genetycznie, ze śladami samozapłodnienia i rozmnażania klonalnego, w większości wywodzący się ze spokrewnionych populacji.

Przegląd szczepów cubensis w „Journal of Fungi” z 2025 roku dokłada dwie rzeczy. Po pierwsze, opisy poszczególnych szczepów opierają się w większości na relacjach środowiskowych, a nie na badaniach — autorzy piszą to wprost. Po drugie, analiza genomowa wykazała, że próbki sprzedawane pod tą samą nazwą handlową u różnych dostawców często nie są do siebie genetycznie podobne. Nazwa na etykiecie nie jest więc ani jednostką taksonomiczną, ani obietnicą konkretnej chemii — o czym piszemy też przy okazji rankingów mocy. W czeskim zbiorze 226 owocników z 82 kolekcji stężenia tryptamin okazały się skrajnie zmienne nawet w obrębie jednego gatunku.

Skąd wzięła się sama nazwa szczepu

Tego nie wiadomo i uczciwiej jest to napisać wprost, niż wybrać jedną z krążących wersji. Jedna mówi o odbitkach zarodników znalezionych po śmierci McKenny, druga o holenderskiej scenie sklepowej sprzed zakazu sprzedaży świeżych grzybów. Żadna nie ma źródła, które dałoby się sprawdzić — brak pierwszej publikacji, brak daty, brak nazwiska osoby, która miałaby ten szczep wyselekcjonować.

Da się natomiast ustalić dwie rzeczy. Do 2016 roku materiał sprzedawany pod tą etykietą trafiał już do laboratoriów akademickich w Holandii, bo to na nim testowano amsterdamską metodę przesiewową. I nic nie wskazuje, by sam Terence McKenna miał z powstaniem tego szczepu cokolwiek wspólnego: zmarł w 2000 roku, a nazwa upamiętnia go tak, jak upamiętnia się patrona ulicy — bez jego udziału. Dziś funkcjonuje jako nazwa katalogowa zestawów hodowlanych, w tym McKennaii Growkit.

Jedyne recenzowane wystąpienie tej nazwy nie podaje zawartości alkaloidów, więc twierdzenia o ponadprzeciętnej mocy McKennaii nie mają oparcia w opublikowanym pomiarze.

Status prawny w Polsce

Ustawa z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii operuje wykazami, które minister zdrowia wydaje w rozporządzeniu na podstawie art. 44f. W wykazie z 17 sierpnia 2018 r. psylocyna figuruje w grupie I-P pod pozycją 76, a psylocybina pod pozycją 86. Zakresem objęty jest też preparat, czyli — zgodnie z art. 4 pkt 17 — produkt zawierający co najmniej jeden środek odurzający lub substancję psychotropową. Dojrzałe owocniki gatunków psylocybinowych są takim materiałem.

Doprowadzenie grzybni do owocnikowania jest w Polsce nielegalne. Nie na podstawie art. 63, który wymienia wyłącznie mak, konopie i krzew koki, lecz na podstawie art. 4 pkt 35, definiującego wytwarzanie jako czynności pozwalające otrzymać substancję z wykazu, w związku z art. 53. Dlatego opisu takich czynności na tym blogu nie ma i nie będzie.

Zestawy hodowlane dostępne w sprzedaży to materiał do obserwacji mikroskopowych i pracy badawczej: podłoże, grzybnia i osprzęt. Za zgodność własnego postępowania z prawem odpowiada osoba, która taki materiał nabywa. Ten artykuł opisuje nazewnictwo i historię, nie jest poradą prawną — ocena konkretnej sytuacji należy do adwokata lub radcy prawnego.

Najczęstsze pytania

Czy McKennaii to osobny gatunek grzyba?

Nie. To nazwa handlowa szczepu Psilocybe cubensis. W Index Fungorum ani w GBIF nie ma taksonu o takim epitecie, nie istnieje jego opis ani okaz typowy, a od 2013 roku nowa nazwa grzyba bez identyfikatora z uznanego repozytorium nie jest w ogóle ważnie ogłoszona.

Dlaczego mówicie, że nazwa jest błędna po łacinie?

Bo końcówkę -ii dokłada się do nazwisk zakończonych spółgłoską, jak Wasson czy Lecard. Nazwisko McKenna kończy się na -a, więc zgodnie z artykułem 60.8 Kodeksu poprawną formą byłoby mckennae. To drobiazg gramatyczny, ale dobrze pokazuje, że nazwa powstała poza nomenklaturą naukową i tylko ją naśladuje.

Czy Terence McKenna wyhodował ten szczep?

Nie ma na to żadnego dowodu. Nie zachowała się pierwsza publikacja nazwy ani nazwisko selekcjonera, a McKenna zmarł w 2000 roku. Jego udokumentowany związek z hodowlą cubensis to poradnik z 1976 roku wydany pod pseudonimem, a nie konkretny szczep.

Czy McKennaii jest mocniejszy od innych odmian cubensis?

Nie ma opublikowanego pomiaru, który by to potwierdzał. Jedyna recenzowana praca używająca materiału pod tą nazwą nie podała zawartości alkaloidów, a badania nad zmiennością tryptamin pokazują duże różnice nawet w obrębie jednego gatunku.

Czy jakiś grzyb nosi nazwę upamiętniającą McKennę?

Według stanu rejestrów na sierpień 2026 — nie. Dla porównania nazwiska z tego samego kręgu badaczy mają swoje epitety: Psilocybe wassonii R. Heim 1958 i Psilocybe wassoniorum Guzmán & S. H. Pollock 1979 odsyłają do Wassonów, a Psilocybe heimii Guzmán 1978 do samego Rogera Heima.

Treść przeznaczona dla osób pełnoletnich (18+). Artykuł opisuje historię nazewnictwa i stan rejestrów taksonomicznych na sierpień 2026 r.; ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej.

Źródła

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dyskretna Dostawa 24h
Nadajemy w neutralnych opakowaniach bez logotypów i oznaczeń zawartości. Paczki wychodzą od nas od poniedziałku do czwartku, aby nie leżakowały w weekend na magazynach kurierskich.
Gwarancja Witalności
Jeśli materiał biologiczny dotrze uszkodzony, wymienimy go na nowy. Gwarantujemy świeżość grzybni dzięki przechowywaniu w certyfikowanych chłodniach laboratoryjnych.
System Bezobsługowy (Full-Auto)
Nasze zestawy nie wymagają nawadniania ani wietrzenia w pierwszej fazie. Stworzyliśmy idealne, sterylne warunki do samoczynnej kolonizacji i bezpiecznej obserwacji mikroskopowej.
Zwiększona Pojemność (+42%)
Nasze growkity zawierają o 42% więcej substratu niż standardowe zestawy rynkowe. Większa masa to stabilniejsze parametry badawcze i dłuższa żywotność próbki.