Cztery kroki selekcji, licząc od Golden Teachera
W strzykawce znajduje się żywa grzybnia Psilocybe cubensis oznaczona jako Deep End, zawieszona w dwunastu mililitrach sterylnej pożywki. Pozycja tej nazwy w drzewie rodowodowym jest nietypowo głęboka i warto ją rozpisać po kolei, bo sama liczba pięter jest tu najciekawszą informacją.
Punktem wyjścia jest Golden Teacher. Z niego wyodrębniono odbarwioną pochodną True Albino Teacher, oznaczaną jako TAT. Z TAT wyprowadzono izolację Yeti, przypisywaną hodowcy występującemu jako Jik Fibs. Z Yeti wyodrębniono dalej Yeti 2.0. I dopiero z Yeti 2.0 pochodzi Deep End — tak opisują tę pozycję oferty dostawców kultur, a środowiskowa baza szczepów Shroomok wymienia Deep End wśród izolacji Yeti, obok Nutcrackera, Yeti 2.0, King Yeti i Yoda’s Yeti.
Na tym kończy się to, co da się ustalić. Nazwiska ani pseudonimu osoby, która tę izolację wykonała, nie podaje żaden znaleziony przez nas opis. Daty udostępnienia również nie — najstarsze ślady tej nazwy to oferty handlowe płynnych kultur, a nie relacja hodowcy czy wpis na forum. Nikt też nie wyjaśnia samej nazwy: deep end to po angielsku głęboki koniec basenu, a zwrot to go off the deep end znaczy stracić panowanie nad sobą. Które z tych znaczeń hodowca miał na myśli i czy którekolwiek — nie wiadomo, więc nie zgadujemy.
Co właściwie wnosi izolacja z izolacji
To pytanie jest sedno tej karty, bo odpowiedź bywa odwrotna od intuicji. Izolacja nie dodaje materiałowi nic nowego. Polega na wybraniu z istniejącej kultury jednego sektora grzybni i prowadzeniu go dalej wegetatywnie, przez przenoszenie tkanki. Całe potomstwo jest wtedy klonem wybranego dikarionu.
Każdy taki krok zawęża zmienność i żaden jej nie poszerza, bo nie ma w nim rekombinacji — ta zachodzi tylko tam, gdzie w grę wchodzą zarodniki. Po czterech krokach w jednej gałęzi pula genetyczna jest więc węższa niż na starcie, nie szersza. Nowa nazwa na czwartym piętrze nie opisuje nowej genetyki; opisuje decyzję selekcyjną konkretnego człowieka, który wypatrzył w swojej kulturze coś, co uznał za warte wyodrębnienia. Przy Deep End nie wiemy nawet, co to było.
Dlaczego to ma znaczenie przy kupowaniu materiału
Bo im głębiej w gałęzi, tym mniej nazwa niesie informacji sprawdzalnej. Recenzowany przegląd kultywarów tego gatunku, opublikowany w 2025 roku w Journal of Fungi przez zespół Kurzbauma, powołuje się na analizę genomową materiału oznaczonego handlowo i streszcza jej wynik jednym zdaniem: kultywary sprzedawane pod tą samą nazwą przez różnych dostawców często nie wykazują podobieństwa genetycznego. Ten sam przegląd przypomina, że kultywary Psilocybe cubensis cechuje niska heterozygotyczność i wysokie pokrewieństwo, co wskazuje na historię chowu wsobnego — a cztery kolejne izolacje w jednej linii są dokładnie tym mechanizmem w działaniu. Szerzej o tym, co pokazały badania genomu rodzaju Psilocybe, piszemy osobno.
Praktyczny wniosek nie jest pesymistyczny, tylko uczciwy. Deep End to materiał klonalny, więc w obrębie jednej partii zachowa się powtarzalnie — i to jest realna zaleta kultury izolowanej wobec materiału wielozarodnikowego. Czego nazwa nie gwarantuje, to tożsamości z materiałem sprzedawanym pod tą samą etykietą gdzie indziej.
Kultura w lodówce w skali tygodni i miesięcy
Ocena stanu płynnej kultury wygląda inaczej w dniu dostawy niż po dwóch miesiącach, dlatego warto rozpisać ją w czasie.
Pierwsze dni. Świeża kultura ma grzybnię zawieszoną w cieczy w postaci mlecznobiałych kłaczków i pasm, a pożywka w tle jest klarowna. Zapach po zdjęciu nasadki jest neutralny, co najwyżej lekko ziemisty. Transport zwykle wstrząsa zawartością, więc rozproszenie grzybni na tym etapie jest normalne.
Pierwsze dwa tygodnie w chłodzie. Metabolizm wyhamowuje i grzybnia osiada. Na dnie formuje się zwarty osad, a ciecz nad nim klaruje się jeszcze bardziej. To jest obraz prawidłowy, choć bywa brany za zepsucie się materiału — jest dokładnie odwrotnie, bo właśnie wtedy kultura jest najłatwiejsza do oceny.
Kolejne miesiące. Osad się zbija, ciecz pozostaje przejrzysta, a żywotność spada stopniowo. Płynne kultury utrzymują sprawność w skali kilku miesięcy i nie tracą jej z dnia na dzień. Obraz, który przerywa tę ścieżkę na każdym etapie, jest zawsze ten sam: jednolite zmętnienie całej cieczy bez struktury, obca barwa albo kwaśny i gnilny zapach. Każdy z tych trzech sygnałów kończy sprawę i materiału nie używamy.
Warunki, w których ta ścieżka przebiega prawidłowo, są dwa. Temperatura stale dodatnia, bo zamrożenie rozrywa strzępki kryształami lodu i jest nieodwracalne. Oraz nienaruszona nasadka, bo pożywka żywi pleśnie dokładnie tak dobrze jak grzybnię i jedno otwarcie potrafi zdecydować o całej strzykawce.
Co jest w opakowaniu i co mówi polskie prawo
Produktem jest żywa grzybnia w sterylnej pożywce — o tym, czym w ogóle jest grzybnia, piszemy osobno. Produkt nie zawiera psylocybiny ani psylocyny. Sprzedaż i posiadanie grzybni są w Polsce legalne. Przedmiotem sprzedaży jest grzybnia do obserwacji, a doprowadzenie jej do wyrośnięcia owocników jest w Polsce zakazane. Materiał udostępniamy tylko osobom pełnoletnim.
Najczęstsze pytania
<!– wp:rank-math/faq-block {"questions":[{"id":"faq-0","title":"Czym Deep End różni się od Yeti?","content":"Dystansem w drzewie rodowodowym. Yeti jest izolacją z TAT, a Deep End izolacją z Yeti 2.0, czyli z izolacji wyprowadzonej z Yeti. Są to zatem dwa różne klony z tej samej gałęzi, oddzielone dwoma krokami selekcji.
„,”visible”:true},{„id”:”faq-1″,”title”:”Kto wyprowadził tę linię i kiedy?”,”content”:”Nie ustaliliśmy. Opisy w obiegu zgadzają się co do pochodzenia z Yeti 2.0 i przynależności do gałęzi TAT, ale żaden nie podaje autora ani daty. Wolimy to napisać wprost, niż uzupełnić rodowód przez analogię.
„,”visible”:true},{„id”:”faq-2″,”title”:”Czy materiał klonalny kolonizuje bardziej równo niż wielozarodnikowy?”,”content”:”Tak, i to jest główna praktyczna różnica. Klon to jeden genotyp, więc front grzybni jest jednolity i powtarzalny między partiami. W materiale wielozarodnikowym konkuruje kilka genotypów i zróżnicowanie jest spodziewane.
„,”visible”:true},{„id”:”faq-3″,”title”:”Osad na dnie po kilku tygodniach w lodówce to problem?”,”content”:”Nie, to oczekiwany etap. Problemem jest jednolite zmętnienie całej cieczy, obca barwa albo kwaśny zapach. Osad przy klarownej pożywce to kultura w stanie spoczynku.
„,”visible”:true}],”listCssClasses”:””,”titleWrapper”:”h3″,”titleCssClasses”:””,”contentCssClasses”:””} –>Czym Deep End różni się od Yeti?
Dystansem w drzewie rodowodowym. Yeti jest izolacją z TAT, a Deep End izolacją z Yeti 2.0, czyli z izolacji wyprowadzonej z Yeti. Są to zatem dwa różne klony z tej samej gałęzi, oddzielone dwoma krokami selekcji.
Kto wyprowadził tę linię i kiedy?
Nie ustaliliśmy. Opisy w obiegu zgadzają się co do pochodzenia z Yeti 2.0 i przynależności do gałęzi TAT, ale żaden nie podaje autora ani daty. Wolimy to napisać wprost, niż uzupełnić rodowód przez analogię.
Czy materiał klonalny kolonizuje bardziej równo niż wielozarodnikowy?
Tak, i to jest główna praktyczna różnica. Klon to jeden genotyp, więc front grzybni jest jednolity i powtarzalny między partiami. W materiale wielozarodnikowym konkuruje kilka genotypów i zróżnicowanie jest spodziewane.
Osad na dnie po kilku tygodniach w lodówce to problem?
Nie, to oczekiwany etap. Problemem jest jednolite zmętnienie całej cieczy, obca barwa albo kwaśny zapach. Osad przy klarownej pożywce to kultura w stanie spoczynku.




Opinie
Na razie nie ma opinii o produkcie.