Zdanie „psylocybina zwiększa neuroplastyczność” pada dziś w tekstach popularnych tak często, że brzmi jak ustalony fakt. Kłopot polega na tym, że stoją za nim dwa zupełnie różne rodzaje danych. Jeden pochodzi z mysiej kory czołowej oglądanej pod mikroskopem, drugi z ludzkich głów w skanerze. Rozdzielczość tych dwóch obrazów różni się o trzy rzędy wielkości.
W modelach zwierzęcych widać konkretną strukturę: pojedyncze kolce dendrytyczne, które przybywają albo znikają na tym samym odcinku neuronu. U ludzi żadna dostępna metoda nie sięga tak głęboko. Mierzymy zastępniki — białko pęcherzyków synaptycznych, stężenia metabolitów, wzorce aktywności. Poniżej opisujemy oba poziomy osobno, bo mieszanie ich jest najczęstszym błędem w tekstach o tym temacie.
Mysz: kolce dendrytyczne policzone jeden po drugim
Najczęściej cytowana praca w tej dziedzinie to badanie zespołu Shao i Kwana z Yale, opublikowane w 2021 roku w Neuron. Zespół użył przewlekłej mikroskopii dwufotonowej, żeby oglądać te same dendryty neuronów piramidowych warstwy 5 w przyśrodkowej korze czołowej myszy przez wiele dni z rzędu.
Po jednorazowym podaniu psylocybiny gęstość i wielkość kolców dendrytycznych wzrosły o około dziesięć procent. Zmiana pojawiła się w ciągu doby, wynikała ze zwiększonego tempa powstawania nowych kolców, a po miesiącu wciąż była widoczna. Równolegle badacze odnotowali nasilenie przewodnictwa pobudzającego i poprawę w behawioralnym teście reakcji na stres.
To jest obserwacja bezpośrednia. Nie wnioskowanie z pomiaru pośredniego, tylko policzone struktury na obrazie. Wcześniej zespół Ly i Olsona pokazał w Cell Reports (2018), że podobne efekty strukturalne i czynnościowe wywołuje cała grupa psychodelików, także w hodowlach komórkowych.
Dlaczego tej metody nie da się powtórzyć u człowieka
Mikroskopia dwufotonowa wymaga trzech rzeczy naraz: okna wszczepionego w czaszkę, zwierzęcia z genetycznie wprowadzonym białkiem fluorescencyjnym w wybranych neuronach oraz unieruchomionej głowy pod obiektywem. Żadnego z tych warunków nie da się spełnić u ochotnika.
Skala też jest bezlitosna. Kolec dendrytyczny ma około mikrometra. Woksel w badaniu PET u człowieka to kilka milimetrów — objętość zawierająca miliony synaps. Nawet gdyby psylocybina zmieniła u ludzi dokładnie to samo co u myszy, urządzenie widziałoby uśredniony sygnał z ogromnego obszaru, a nie pojedynczą strukturę.
To ograniczenie techniczne, nie brak wiedzy. Warto o nim pamiętać także dlatego, że sama cząsteczka nie powstała po to, by działać na korę ssaka — ewolucyjne pochodzenie psylocybiny nie ma z ludzkim mózgiem nic wspólnego.
Świnia jako ogniwo pośrednie i marker SV2A
Między myszą a człowiekiem stoi metoda, którą da się zastosować w obu przypadkach: pomiar białka SV2A, czyli glikoproteiny obecnej w błonie wszystkich pęcherzyków synaptycznych. Im więcej SV2A, tym więcej zakończeń synaptycznych — przy założeniu, że stosunek jednego do drugiego jest stały.
Kopenhaska grupa Knudsen sprawdziła to na świniach; wyniki ukazały się w International Journal of Molecular Sciences w 2021 roku. Dobę po podaniu psylocybiny gęstość SV2A w hipokampie była wyższa o 4,42 procent, a po siedmiu dniach o 9,24 procent w hipokampie i 6,10 procent w korze przedczołowej. Gęstość receptorów 5-HT2A spadła doraźnie i po tygodniu wróciła do normy.
Trzeba jednak powiedzieć rzecz, którą streszczenia zwykle pomijają: to nie było obrazowanie przyżyciowe. Pomiaru dokonano metodą autoradiografii na skrawkach mózgu, a więc po uśmierceniu zwierząt, w grupach po sześć sztuk. Kierunek zgadza się z danymi z myszy, ale liczby pochodzą z tkanki, nie ze skanera.
Człowiek: pierwszy pomiar gęstości synaps wypadł nieistotnie
W lipcu 2026 ta sama kopenhaska jednostka opublikowała w Translational Psychiatry pracę, która przenosi ten pomiar na ludzi. Piętnastu zdrowych ochotników przeszło badanie PET ze znacznikiem wiążącym SV2A, przed podaniem psylocybiny i tydzień po nim, w korze czołowej i hipokampie.
Wynik główny: brak istotnego statystycznie wzrostu gęstości synaps. To jest recenzowana publikacja, nie komunikat prasowy ani doniesienie konferencyjne, i mówi wprost coś, czego popularne teksty o neuroplastyczności zwykle nie powtarzają.
Autorzy odnotowali natomiast różnicę między podgrupami. Uczestnicy, którzy przeżyli sesję w pomieszczeniu urządzonym jak gabinet terapeutyczny, mieli intensywniejsze doświadczenia, dłużej utrzymujące się efekty psychologiczne i większy przyrost gęstości synaps niż ci, którzy spędzili ten czas w skanerze rezonansu. Przy piętnastu osobach podzielonych na dwie grupy jest to obserwacja eksploracyjna, a nie rozstrzygnięcie — i sami autorzy tak ją opisują.
Osobno warto znać ograniczenia samej metody. Przeglądowa praca zespołu z Yale z 2024 roku wylicza je szczegółowo: zmienność wiązania znacznika między osobami, wpływ przepływu krwi, trudność w odróżnieniu przyrostu liczby synaps od zmiany ekspresji samego białka.
Co u ludzi mierzy się zamiast synaps
Skoro synaps policzyć nie można, badacze sięgają po miary zastępcze — i tu wyniki są liczniejsze, ale też słabsze dowodowo.
W otwartym badaniu pilotażowym Barretta i wsp. (Scientific Reports, 2020) dwunastu zdrowych ochotników przeszło badania czynnościowe przed podaniem psylocybiny, tydzień i miesiąc po nim. Tydzień później reakcja ciała migdałowatego na bodźce emocjonalne była osłabiona, a liczba istotnych połączeń w spoczynkowej sieci mózgu wzrosła. Po miesiącu reakcja ciała migdałowatego wróciła do wartości wyjściowych. Badanie nie miało grupy kontrolnej ani zaślepienia, co autorzy zaznaczają.
W badaniu Dossa i wsp. (Translational Psychiatry, 2021) u pacjentów z depresją elastyczność poznawcza poprawiła się na co najmniej cztery tygodnie, a spektroskopia rezonansu magnetycznego wykazała tydzień po sesji obniżone stężenia glutaminianu i N-acetyloasparaginianu w korze zakrętu obręczy. Zaskakujące było to, że silniejszy wzrost dynamiki połączeń wiązał się z mniejszą, a nie większą poprawą.
Żaden z tych pomiarów nie jest liczbą synaps. To wskaźniki metaboliczne i czynnościowe, z których wzrost plastyczności strukturalnej można co najwyżej wnioskować pośrednio. Dynamika sieci mózgowych po psychodelikach to zresztą osobne zagadnienie, rządzące się własną metodologią, i nie należy jej mylić z przebudową samych połączeń.
Trzy mechanizmy, które się ze sobą nie zgadzają
Jest jeszcze poziom niższy niż obrazowanie: pytanie, przez co właściwie ten efekt zachodzi. Odpowiedzi z ostatnich lat są sprzeczne i uczciwie jest to powiedzieć.
- Zespół Vargasa i Olsona (Science, 2023) wykazał, że za pobudzenie plastyczności odpowiadają wewnątrzkomórkowe receptory 5-HT2A, do których serotonina zwyczajnie nie dociera.
- Zespół Hesselgrave i Thompsona (PNAS, 2021) stwierdził u myszy, że antydepresyjne i synaptyczne działanie psylocybiny nie zostało zablokowane przez ketanserynę, czyli antagonistę 5-HT2A — co sugeruje drogę niezależną od tego receptora.
- Zespół Molinera i Castréna (Nature Neuroscience, 2023) pokazał, że psylocyna wiąże się bezpośrednio z receptorem TrkB, a efekty plastyczne zależą od tego wiązania, nie od 5-HT2A.
Te trzy wyniki nie składają się w jeden spójny obraz. Możliwe, że opisują różne fragmenty tego samego procesu, możliwe też, że któryś nie przetrwa replikacji. Na dziś jest to otwarty spór, a nie ustalona wiedza.
Czego z tych danych nie wolno wyprowadzić
Łańcuch „kolce urosły, więc sieć się przebudowała, więc depresja mija” nie jest udowodniony na żadnym z ogniw powyżej. Wzrost kolców u myszy jest faktem obserwacyjnym. Związek tego wzrostu z poprawą kliniczną u ludzi pozostaje hipotezą, którą pierwszy bezpośredni pomiar u człowieka raczej osłabił, niż wzmocnił. Szerszy przegląd tego, co ustalono w badaniach klinicznych, zebraliśmy w tekście o stanie badań nad psylocybiną.
Warto też zauważyć, że słowo „neuroplastyczność” bywa używane jako etykieta marketingowa, oderwana od tego, co którakolwiek z tych prac naprawdę zmierzyła. Wszystkie opisane badania na ludziach prowadzono w warunkach klinicznych, z syntetyczną psylocybiną i pod nadzorem medycznym — czyli substancją, która do laboratoriów trafiła z Meksyku dopiero w latach pięćdziesiątych. Psylocybina pozostaje w Polsce substancją nielegalną, a opisane wyżej wyniki nie są ani rekomendacją, ani opisem tego, co dzieje się poza protokołem badawczym.
Treść przeznaczona dla osób pełnoletnich. Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza.
Źródła
- Psilocybin induces rapid and persistent growth of dendritic spines in frontal cortex in vivo — Neuron, 2021
- Psychedelics Promote Structural and Functional Neural Plasticity — Cell Reports, 2018
- A Single Dose of Psilocybin Increases Synaptic Density and Decreases 5-HT2A Receptor Density in the Pig Brain — International Journal of Molecular Sciences, 2021
- Psilocybin’s effect on human brain synaptic plasticity — Translational Psychiatry, 2026
- Challenges and rewards of in vivo synaptic density imaging, and its application to the study of depression — Neuropsychopharmacology, 2024
- Emotions and brain function are altered up to one month after a single high dose of psilocybin — Scientific Reports, 2020
- Psilocybin therapy increases cognitive and neural flexibility in patients with major depressive disorder — Translational Psychiatry, 2021
- Psychedelics promote neuroplasticity through the activation of intracellular 5-HT2A receptors — Science, 2023
- Harnessing psilocybin: antidepressant-like behavioral and synaptic actions of psilocybin are independent of 5-HT2R activation in mice — PNAS, 2021
- Psychedelics promote plasticity by directly binding to BDNF receptor TrkB — Nature Neuroscience, 2023
