Teza krąży po sieci od lat i mieści się w jednym zdaniu: kwas odcina psylocybinie grupę fosforanową i zamienia ją w psylocynę. Brzmi to jak chemia, a nawet ma przypisy — w kolejnych przeróbkach tego samego tekstu wracają dwie prace, jedna z 1961 roku i jedna z 1985.
Kłopot w tym, że żadna z nich tego nie badała. W recenzowanej literaturze nie ma pracy, która zmierzyłaby, ile psylocybiny przechodzi w psylocynę w warunkach opisywanych przez poradniki. Zamiast pomiaru jest wnioskowanie przez analogię — a analogia, jak się zaraz okaże, została pociągnięta w poprzek tego, co te prace faktycznie pokazują.
Prace przywoływane jako dowód dotyczą czegoś innego
Pierwsza to Akira Horita i Lavern Weber, Proceedings of the Society for Experimental Biology and Medicine, 1961. Autorzy inkubowali psylocybinę z oczyszczoną fosfatazą jelitową i wykazali, że uwalnia się psylocyna oraz fosforan nieorganiczny. Sprawcą jest tam enzym, wyizolowany i podany celowo. Kwas nie występuje w tym eksperymencie w roli czynnika przekształcającego.
Ci sami autorzy opublikowali w tym samym roku pracę o homogenatach tkanek ssaków, a rok później o defosforylacji psylocybiny u żywej myszy. Wszystkie trzy opisują enzymatykę organizmu, żadna zaś zakwaszania materiału grzybowego.
Druga praca to John Casale, Journal of Forensic Sciences, 1985 — metoda ekstrakcji psylocyny z owocników łysiczki kubańskiej na potrzeby identyfikacji kryminalistycznej. Defosforylacja estru fosforanowego jest w niej celowym krokiem, bo zwiększa wydajność i upraszcza rozpoznanie związku metodami spektroskopii w podczerwieni oraz chromatografii gazowej ze spektrometrią mas. To procedura laboratoryjna, zaprojektowana pod aparaturę.
Zestawienie obu prac w jeden wniosek jest skokiem myślowym: z tego, że enzym rozkłada wiązanie w probówce i że w laboratorium da się je rozłożyć celowo, nie wynika, ile go pęknie w kwaśnym płynie na blacie. Amerykański system wczesnego ostrzegania NDEWS poświęcił tej praktyce osobny alert we wrześniu 2024 roku i sformułował to bez ogródek: brak dowodów naukowych na jakikolwiek deklarowany efekt.
Enzym z tej opowieści jest alkaliczny nie bez powodu
Popularna wersja mechanizmu zakłada, że skoro kwas żołądkowy przekształca psylocybinę, to kwas dodany wcześniej robi to samo, tylko szybciej. Literatura mówi co innego o samym miejscu reakcji.
Praca z 2024 roku, przygotowana przez szwajcarski zespół Jana Thomanna, streszcza obecny stan wiedzy tak: psylocybina jest szybko defosforylowana do psylocyny przez fosfatazy alkaliczne i nieswoiste esterazy w jelitach, nerkach i prawdopodobnie także w krążeniu, zanim dojdzie do wchłonięcia. Fosfataza alkaliczna działa w środowisku obojętnym i zasadowym — stąd jej nazwa — czyli w jelicie, a nie w kwaśnej treści żołądka.
To odwraca całą analogię. Etap, który lemon tek rzekomo naśladuje, nie jest w organizmie reakcją kwasową. Jest reakcją enzymatyczną, zachodzącą tam, gdzie kwasu już nie ma.
Wiązanie fosforanowe nie pęka samo z siebie
Jest ku temu powód głębszy niż nazwa enzymu. Wiązanie C–O–P w monoestrach fosforanowych należy do najbardziej opornych na samoistną hydrolizę wiązań w chemii biologicznej. Chetan Lad, Nicholas Williams i Richard Wolfenden zmierzyli w 2003 roku szybkość jego pękania bez udziału enzymu, ekstrapolując wyniki z wysokich temperatur, i doszli do czasów liczonych w skalach geologicznych. Ta sama praca podaje, dlaczego fosfatazy uchodzą za jedne z najsprawniejszych znanych katalizatorów: przyspieszają reakcję o około dwadzieścia jeden rzędów wielkości.
Uczciwie trzeba dodać zastrzeżenie. Wolfenden mierzył proste estry alkilowe w postaci dianionu, a fosforan w psylocybinie siedzi na pierścieniu aromatycznym, co czyni go bardziej podatnym. Skrajna liczba nie przenosi się więc na tę cząsteczkę wprost. Kierunek jednak pozostaje: to jest teren enzymów, a nie samorzutnej chemii w temperaturze pokojowej. Właśnie dlatego organizmy w ogóle wykształciły fosfatazy.
Chemia idzie także w drugą stronę
Najciekawsze jest to, że przekształcenie psylocybiny w psylocynę poza organizmem naprawdę bywa obserwowane — tylko jako problem, nie jako zysk.
Jochen Gartz opisał to w 1994 roku w Journal of Basic Microbiology. Porównując rozpuszczalniki do ekstrakcji alkaloidów z biomasy grzybowej, stwierdził, że wodne roztwory alkoholi dają pozornie wyższą zawartość psylocyny niż czysty metanol — i że jest to artefakt, wywołany enzymatycznym rozkładem psylocybiny w samej próbce. Woda uruchamia enzym grzyba, a ten robi swoje jeszcze w probówce. Najwyższe oznaczenia psylocybiny i baeocystyny dawał czysty metanol i to jego Gartz uznał za najbezpieczniejszą procedurę analityczną.
Skąd ten enzym się bierze, wyjaśnił dopiero zespół Claudiusa Lenza i Dirka Hoffmeistera z Jeny w 2020 roku. Fosfataza PsiP odcina od psylocybiny grupę fosforanową, a lakaza PsiL utlenia powstałą psylocynę do barwnych oligomerów — to właśnie ta kaskada odpowiada za sinienie uszkodzonych owocników. Rok później ta sama grupa doprecyzowała, że za sam błękit odpowiada chinoidowy dimer sprzęgany przez węgiel C-7. Autorzy zwracają przy tym uwagę na rolę reszty fosforanowej: dopóki tam jest, cząsteczka nie utlenia się. Fosforan działa jak odwracalne zabezpieczenie.
Wniosek jest niewygodny dla całej opowieści. Zdjęcie tego zabezpieczenia poza organizmem nie tworzy stabilnego produktu, tylko wystawia psylocynę na utlenianie. Każdy mokry, napowietrzony i oświetlony układ jest wyścigiem między przekształceniem a zniszczeniem — praca australijskiego zespołu z 2006 roku wykazała, że wodne roztwory obu związków trzymają się przyzwoicie przez kilka dni wyłącznie wtedy, gdy odetnie się od nich światło. Kto wygrywa ten wyścig w warunkach opisywanych przez poradniki, nikt nie zmierzył.
Prolek, którego nie trzeba obchodzić
Załóżmy jednak na moment, że przekształcenie poza organizmem udałoby się przeprowadzić czysto. Co dokładnie miałoby to dać?
Psylocybina jest prolekiem: cząsteczką nieaktywną, którą organizm przerabia w formę czynną. Otwarte badanie farmakokinetyki doustnej psylocybiny, przeprowadzone przez zespół Randalla Browna na Uniwersytecie Wisconsin i opublikowane w 2017 roku, dało w tym punkcie wynik jednoznaczny: w osoczu ani w moczu dwunastu uczestników nie znaleziono psylocybiny w ogóle. Cała podana ilość została przekształcona, zanim dało się ją zmierzyć.
Nie ma więc żadnej niewykorzystanej rezerwy, którą wcześniejsze przekształcenie mogłoby uratować. Etap, który lemon tek ma pomijać, i tak przebiega do końca. Nie znika też to, co dzieje się z psylocyną dalej: praca Thomanna wskazuje sprzęganie z kwasem glukuronowym przez transferazy UGT1A10 i UGT1A9 oraz utlenianie przez monoaminooksydazę A. Tych kroków żadna manipulacja przed spożyciem nie omija — a Horita i Weber odnotowali obie strony medalu już w 1961 roku, pokazując, że homogenaty tkanek nie tylko defosforylują psylocybinę, ale też utleniają psylocynę.
Dlaczego tysiąc relacji z forum to wciąż nie pomiar
Zwolennicy tezy odwołują się zwykle nie do chemii, lecz do zgodności doświadczeń: skoro tak wielu ludzi opisuje to samo, coś w tym musi być. To argument o sile przekonania, nie o reakcji chemicznej.
Żeby przypisać różnicę kwasowi, trzeba najpierw wiedzieć, ile psylocybiny było w materiale wyjściowym. A zawartość alkaloidów potrafi różnić się kilkukrotnie między owocnikami z jednego zbioru i nie gwarantuje jej nawet nazwa odmiany. Porównanie dwóch nieoznaczonych chemicznie próbek nie mówi nic o roli kwasu, bo zmienna, która miałaby być kontrolowana, nie jest nawet znana.
Do tego dochodzi oczekiwanie. Jay Olson i współpracownicy podali w 2020 roku uczestnikom samo placebo w scenerii sugerującej psychodelik i zebrali relacje o efektach psychodelicznych, u części osób wyraźnych. Jacob Aday i współautorzy opisali dwa lata później oczekiwania uczestników jako jeden z głównych problemów metodologicznych badań nad psychodelikami i sformułowali zalecenia, jak je ograniczać. W relacjach z forów nie ma zaślepienia, grupy kontrolnej ani losowego doboru — są za to wszystkie warunki sprzyjające temu, żeby oczekiwanie wytworzyło opisywany efekt.
Test, który by cokolwiek rozstrzygnął, wyglądałby banalnie prosto z punktu widzenia analityki: oznaczyć zawartość psylocybiny i psylocyny w materiale wyjściowym, powtórzyć oznaczenie w kolejnych punktach czasowych metodą chromatografii cieczowej ze spektrometrią mas i porównać z próbą kontrolną. Taka praca nie została opublikowana. Dlatego dokładnie w tym miejscu kończy się to, co można powiedzieć rzetelnie.
Ta luka nie jest zresztą wyjątkiem. Historia tej cząsteczki od początku szła w stronę izolacji i znanej ilości — Albert Hofmann rozłożył meksykańskie grzyby na czynniki pierwsze właśnie po to, żeby uzyskać powtarzalny związek, a współczesne badania kliniczne nad psylocybiną prowadzi się na czystej substancji syntetycznej o zmierzonej masie. Wszystko, co dotyczy materiału o nieznanym składzie, pozostaje poza zasięgiem pomiaru.
Status prawny w Polsce
Psylocybina i psylocyna należą do grupy I-P wykazu substancji psychotropowych, wydawanego przez ministra zdrowia na podstawie art. 44f pkt 1 ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii (rozporządzenie Ministra Zdrowia, tekst jednolity: Dz.U. 2024 poz. 1139). Substancje z grupy I-P są wyłączone z obrotu, a ich posiadanie w Polsce jest zabronione.
Ten tekst opisuje stan wiedzy o pewnej reakcji chemicznej i o tym, czego o niej nie zbadano. Nie jest opisem żadnej procedury ani zachętą do czegokolwiek.
Materiał kierowany jest do osób pełnoletnich. Ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza.
Źródła
- Dephosphorylation of Psilocybin to Psilocin by Alkaline Phosphatase — Horita A., Weber L.J., Proceedings of the Society for Experimental Biology and Medicine, 1961
- The enzymic dephosphorylation and oxidation of psilocybin and psilocin by mammalian tissue homogenates90124-1) — Horita A., Weber L.J., Biochemical Pharmacology, 1961
- Dephosphorylation of psilocybin in the intact mouse90102-3) — Horita A., Weber L.J., Toxicology and Applied Pharmacology, 1962
- An Aqueous-Organic Extraction Method for the Isolation and Identification of Psilocin from Hallucinogenic Mushrooms — Casale J.F., Journal of Forensic Sciences, 1985
- Extraction and analysis of indole derivatives from fungal biomass — Gartz J., Journal of Basic Microbiology, 1994
- The rate of hydrolysis of phosphomonoester dianions and the exceptional catalytic proficiencies of protein and inositol phosphatases — Lad C., Williams N.H., Wolfenden R., Proceedings of the National Academy of Sciences, 2003
- Investigation into the temporal stability of aqueous standard solutions of psilocin and psilocybin using high performance liquid chromatography71579-9) — Anastos N., Barnett N.W., Pfeffer F.M., Lewis S.W., Science & Justice, 2006
- Pharmacokinetics of Escalating Doses of Oral Psilocybin in Healthy Adults — Brown R.T. i in., Clinical Pharmacokinetics, 2017
- Injury-Triggered Blueing Reactions of Psilocybe Magic Mushrooms — Lenz C. i in., Angewandte Chemie International Edition, 2020
- Tripping on nothing: placebo psychedelics and contextual factors — Olson J.A. i in., Psychopharmacology, 2020
- Structure Elucidation and Spectroscopic Analysis of Chromophores Produced by Oxidative Psilocin Dimerization — Lenz C., Dörner S., Sherwood A., Hoffmeister D., Chemistry – A European Journal, 2021
- Great Expectations: recommendations for improving the methodological rigor of psychedelic clinical trials — Aday J.S. i in., Psychopharmacology, 2022
- In vitro and in vivo metabolism of psilocybin’s active metabolite psilocin — Thomann J. i in., Frontiers in Pharmacology, 2024
- NDEWS Alert: Online mentions of Lemon Tekking — National Drug Early Warning System, University of Florida, 2024
- Rozporządzenie Ministra Zdrowia w sprawie wykazu substancji psychotropowych, środków odurzających oraz nowych substancji psychoaktywnych — tekst jednolity — Dz.U. 2024 poz. 1139, ISAP
