✅ Gwarancja świeżości

✅  Zawsze darmowa wysyłka

✅  Tylko sprawdzone odmiany

Clipboard z listą pustych pól do zaznaczenia i długopisem leżący obok fragmentu suszonego grzyba psylocybinowego. Ilustracja do artykułu „Kryteria wykluczenia w badaniach nad psylocybiną i skąd się biorą”.

Kryteria wykluczenia w badaniach nad psylocybiną i skąd się biorą

Zanim ktokolwiek dostanie psylocybinę w badaniu klinicznym, przechodzi przez sito, które odsiewa większość zgłoszeń. To sito nazywa się kryteriami włączenia i wykluczenia, a jego treść nie jest tajemnicą: rejestry badań, przede wszystkim ClinicalTrials.gov, publikują je razem z opisem protokołu, często na wiele lat przed pierwszą publikacją wyników.

Warto od razu rozdzielić dwie rzeczy, które łatwo się zlewają. Kryterium wykluczenia nie jest orzeczeniem o człowieku. To zapis w konkretnym protokole, mówiący, kogo ten protokół do siebie nie przyjmuje — z powodów bezpieczeństwa, ale też po to, żeby wynik dało się w ogóle zinterpretować. Poniżej opisujemy, jak takie zapisy wyglądają w praktyce i co z nich wynika dla samej nauki.

Kwalifikacja opiera się na ustrukturyzowanym wywiadzie, nie na ankiecie

Punktem wyjścia nie jest deklaracja kandydata, tylko narzędzie diagnostyczne prowadzone przez klinicystę. W programie rejestracyjnym COMP360 (badania NCT05624268 i NCT05711940, z liczebnością odpowiednio 258 i 572 uczestników) rozpoznania psychiatryczne weryfikuje się wywiadem MINI 7.0.2, a osobny moduł tego samego narzędzia służy do wykluczenia zaburzenia osobowości typu borderline.

W badaniu nad uzależnieniem od alkoholu, opublikowanym w 2022 roku przez zespół Bogenschutza w JAMA Psychiatry (NCT02061293), sito było jeszcze gęstsze: wywiad SCID, badanie stanu poznawczego, morfologia, badania biochemiczne, EKG oraz skala nasilenia objawów odstawiennych. Kandydat z wynikiem poniżej 26 punktów w krótkim teście przesiewowym funkcji poznawczych odpadał niezależnie od wszystkiego innego.

Ta wielowarstwowość jest celowa. Protokół ma wyłapać stany, o których sam kandydat może nie wiedzieć, i takie, o których wolałby nie mówić.

Psychoza i choroba dwubiegunowa wykluczają także przez rodzinę

Najstarsze i najlepiej ugruntowane kryterium dotyczy zaburzeń psychotycznych. Rekomendacje bezpieczeństwa sformułowane przez Johnsona, Richardsa i Griffithsa w 2008 roku — dokument, na którym opiera się większość późniejszych protokołów — wskazują wprost wykluczenie ochotników z zaburzeniem psychotycznym w wywiadzie własnym lub rodzinnym.

Współczesne protokoły trzymają się tej linii i idą dalej, niż wielu się spodziewa. Badanie porównujące psylocybinę z escitalopramem (NCT03429075, wyniki w NEJM 2021) wyklucza kandydata, u którego rozpoznanie zaburzenia psychotycznego postawiono członkowi najbliższej rodziny. Badanie alkoholowe sięga po schizofrenię i zaburzenie schizoafektywne u krewnych pierwszego i drugiego stopnia, a przy chorobie afektywnej dwubiegunowej typu I — pierwszego stopnia.

Logika jest asymetryczna i badacze jej nie ukrywają: skoro ryzyka nie da się oszacować indywidualnie, a konsekwencje epizodu psychotycznego bywają trwałe, taniej jest odrzucić kandydata bez potrzeby niż przyjąć jednego za dużo.

To samo rozpoznanie bywa raz kryterium wykluczenia, raz przedmiotem badania

Tu zaczyna się rzecz, którą listy przeciwwskazań gubią. Kryteria są własnością protokołu, nie właściwością substancji.

W rejestracyjnych badaniach COMP360 nad depresją lekooporną wykluczające są między innymi trwający zespół stresu pourazowego, zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne i jadłowstręt psychiczny. Równolegle prowadzone są odrębne protokoły, w których dokładnie te rozpoznania stanowią kryterium włączenia — dla zaburzenia obsesyjno-kompulsyjnego choćby NCT03356483, dla jadłowstrętu psychicznego NCT04505189. Sprzeczności w tym nie ma: w badaniu nad depresją współistniejące PTSD zaburzyłoby pomiar efektu i skomplikowało opiekę, więc protokół je odsiewa. W badaniu nad PTSD jest odwrotnie.

Ten sam mechanizm działa przy doświadczeniu z substancjami psychodelicznymi. Badanie alkoholowe wykluczało osoby, które użyły substancji halucynogennej w ciągu ostatniego roku albo więcej niż dwadzieścia pięć razy w życiu — nie dlatego, że uznano je za bardziej zagrożone, tylko dlatego, że rozpoznają substancję i rozbijają zaślepienie próby.

Kardiologia w protokole: EKG, próg QTc i granica ciśnienia

Kryteria somatyczne bywają traktowane jak formalność, a są zapisane bardzo konkretnie. Protokół badania z escitalopramem odrzuca kandydatów z wydłużeniem odstępu QTc powyżej 440 ms u mężczyzn i 470 ms u kobiet. Badanie alkoholowe wyklucza chorobę wieńcową, niewydolność serca, przebyty udar, padaczkę oraz niekontrolowane nadciśnienie powyżej 165/95 mmHg przy kwalifikacji.

Podstawa nie jest wyłącznie ostrożnościowa. Analiza Tagena i współpracowników z 2023 roku, poświęcona ryzyku przewlekłego przyjmowania małych dawek, wykazała, że psylocybina i część jej metabolitów wiążą się z receptorem serotoninowym 5-HT2B z siłą co najmniej porównywalną do powinowactwa wobec 5-HT2A, a przewlekła stymulacja tego receptora jest znanym mechanizmem uszkodzenia zastawek serca. Autorzy zaznaczają jednocześnie, że badań zaprojektowanych pod to konkretne pytanie po prostu nie ma.

To dobra ilustracja szerszej zasady, którą opisywaliśmy przy toksykologii łysiczki lancetowatej: niska toksyczność ostra nie zamyka tematu bezpieczeństwa, tylko przenosi go gdzie indziej.

Kryteria, które nie mają nic wspólnego z medycyną

Część zapisów w protokołach nie dotyczy zdrowia w ogóle, a kształtuje próbę równie mocno.

Badanie alkoholowe przyjmowało wyłącznie osoby w wieku 25–65 lat, wymagało wskazania krewnego lub przyjaciela, który odbierze uczestnika i zostanie z nim przez noc, oraz wykluczało toczące się sprawy z ryzykiem osadzenia. Badanie z escitalopramem wymagało wystarczającej znajomości angielskiego, braku przeciwwskazań do rezonansu magnetycznego i — dosłownie — dostępu do poczty elektronicznej. Badanie Griffithsa nad lękiem u chorych onkologicznie (NCT00465595) stawiało próg wieku 21–80 lat, wykształcenie co najmniej średnie i określony stan sprawności ogólnej.

Żaden z tych warunków nie mówi niczego o działaniu substancji. Każdy przesuwa skład grupy badanej.

Co ta selekcja robi z wynikami

Konsekwencja jest przewidywalna i dobrze udokumentowana. Przegląd Michaelsa i współpracowników z 2018 roku objął 18 badań nad psychodelikami z lat 1993–2017 i 282 uczestników; 82,3 procent stanowiły osoby białe nielatynoskiego pochodzenia, a udział poszczególnych grup mniejszościowych mieścił się w granicach kilku procent. Autorzy wyciągają z tego wniosek wprost: raportowane efekty mogą nie przenosić się na wszystkie grupy.

Skala całej bazy dowodowej też jest mniejsza, niż sugerują nagłówki. Systematyczny przegląd zdarzeń niepożądanych autorstwa Breeksemy i współpracowników z 2022 roku zebrał 44 publikacje opisujące łącznie 598 pacjentów leczonych psychodelikami serotoninergicznymi i MDMA — i stwierdził, że w wielu z tych badań zdarzeń niepożądanych nie oceniano systematycznie. Aday i współpracownicy w tym samym roku zaliczyli wąską, mocno przesianą próbę do głównych ograniczeń metodologicznych całej dziedziny.

Innymi słowy: dobry profil bezpieczeństwa, który pojawia się w podsumowaniach, pochodzi z grupy wyselekcjonowanej pod kątem braku ryzyka, badanej pod nadzorem, przy standaryzowanej substancji. Szerszy obraz stanu badań zebraliśmy w przeglądzie badań klinicznych nad psylocybiną.

Czego kryteria wykluczenia nie rozstrzygają

Trzy uczciwe zastrzeżenia zamykają ten obraz.

Po pierwsze, kryteria opisują, kogo do badania nie przyjęto. Nie są świadectwem bezpieczeństwa wystawionym wszystkim pozostałym i nie taką funkcję pełnią w protokole.

Po drugie, rejestry bywają milczące. Rekord wcześniejszego badania COMP360 (NCT03775200) podaje w rubryce kryteriów wykluczenia jedynie ogólnikowe inne choroby współistniejące; pełną listę trzeba szukać w materiałach uzupełniających do publikacji. Porównywanie protokołów wyłącznie po rejestrze prowadzi więc na manowce.

Po trzecie, zdarzenia rzadkie i odległe w czasie umykają badaniom tej wielkości. Analiza przypadków Bremlera i współpracowników z 2023 roku dokumentuje długotrwałe trudności psychologiczne po użyciu psychodelików, ale opiera się na samodzielnie zgłaszającej się próbie internetowej — 32 osoby, które ukończyły ankietę, i 15 wywiadów pogłębionych. Taki materiał potwierdza istnienie zjawiska, nie pozwala natomiast oszacować jego częstości.

Gdzie kończy się protokół, a zaczyna polskie prawo

Wszystkie opisane badania prowadzono za granicą, w reżimie nadzoru regulatora — w Stanach Zjednoczonych ramy dla takich prób opisuje wytyczna FDA z 2023 roku poświęcona badaniom nad psychodelikami. W Polsce psylocybina pozostaje substancją kontrolowaną, a jej posiadanie jest karalne; podstawy prawne opisujemy szerzej w tekście o statusie łysiczki lancetowatej w polskim prawie. Kryteria kwalifikacyjne opisane wyżej dotyczą wyłącznie udziału w zarejestrowanych badaniach klinicznych i nie są dokumentem odnoszącym się do jakiegokolwiek zastosowania poza nimi.

Materiał kierowany jest do osób pełnoletnich (18+). Ma charakter informacyjny, opisuje metodologię badań klinicznych i nie zastępuje porady lekarza.

Źródła

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dyskretna Dostawa 24h
Nadajemy w neutralnych opakowaniach bez logotypów i oznaczeń zawartości. Paczki wychodzą od nas od poniedziałku do czwartku, aby nie leżakowały w weekend na magazynach kurierskich.
Gwarancja Witalności
Jeśli materiał biologiczny dotrze uszkodzony, wymienimy go na nowy. Gwarantujemy świeżość grzybni dzięki przechowywaniu w certyfikowanych chłodniach laboratoryjnych.
System Bezobsługowy (Full-Auto)
Nasze zestawy nie wymagają nawadniania ani wietrzenia w pierwszej fazie. Stworzyliśmy idealne, sterylne warunki do samoczynnej kolonizacji i bezpiecznej obserwacji mikroskopowej.
Zwiększona Pojemność (+42%)
Nasze growkity zawierają o 42% więcej substratu niż standardowe zestawy rynkowe. Większa masa to stabilniejsze parametry badawcze i dłuższa żywotność próbki.