✅ Gwarancja świeżości

✅  Zawsze darmowa wysyłka

✅  Tylko sprawdzone odmiany

Dwa zasuszone owocniki grzyba z ochrowym środkiem kapelusza w kopercie zielnikowej obok mikroskopu i statywu z probówkami. Ilustracja do artykułu „Psilocybe ochraceocentrata — gatunek kryptyczny, krewny cubensis”.

Psilocybe ochraceocentrata — gatunek kryptyczny, krewny cubensis

Psilocybe ochraceocentrata to grzyb, który pokrojem, siedliskiem i ogólnym wyglądem łudząco przypomina Psilocybe cubensis. Przez lata afrykańskie okazy trafiały do zbiorów pod nazwą tego drugiego gatunku, a część krążyła jako Psilocybe natalensis. Dopiero porównanie cech mikroskopowych i sekwencji DNA z okazem typowym P. cubensis pokazało, że to osobny gatunek. W marcu 2026 roku opisali go w „Proceedings of the Royal Society B” Alexander Bradshaw, Cathy Sharp, Breyten van der Merwe, Keaton Tremble i Bryn Dentinger.

Takie przypadki mykologia nazywa gatunkami kryptycznymi, czyli ukrytymi: dwie linie ewolucyjne rozeszły się dawno, a z wyglądu pozostały bardzo podobne. W tym tekście zajmujemy się samym grzybem — tym, jak go wyodrębniono i czego o nim wciąż nie wiadomo.

Kilka dekad zbiorów w Zimbabwe

Współautorzy publikacji podkreślają, że materiał zbierała przez dekady w Zimbabwe Cathy Sharp, mykolożka związana z Muzeum Historii Naturalnej Zimbabwe w Bulawayo, a uzupełniły go zbiory z Republiki Południowej Afryki. W wersji preprintowej pracy przeanalizowano sześć zbiorów z obu krajów.

Okaz typowy, czyli ten, do którego odtąd odnosi się nazwa gatunku, zebrano 14 stycznia 2013 roku we wzgórzach Matobo w południowym Zimbabwe. Przechowuje go muzeum w Bulawayo. Opis siedliska jest skromny: widne lasy typu miombo i mieszane lasy liściaste na piaszczystym, granitowym podłożu. Jeden ze zbiorów rósł na starych, rozłożonych odchodach nieznanego roślinożercy, a autorzy w komentarzach mówią o grzybie związanym z odchodami dużych roślinożerców na afrykańskich murawach.

Co odróżnia ochraceocentrata od łysiczki kubańskiej

Nazwa jest opisowa i odnosi się do żółto-ochrowego środka kapelusza. Według preprintu kapelusz osiąga 65–75 milimetrów średnicy, jest najpierw kremowy, potem winnoszary z ochrowym do rdzawego środkiem i jaśniejszym, żółtawym brzegiem. Uszkodzony szybko sinieje na niebiesko lub niebieskozielono, a wysyp zarodników ma barwę ciemną, szarofioletową. Na trzonie znajduje się biały, bardzo delikatny pierścień.

Formalna diagnoza gatunku wskazuje jako cechę wyróżniającą właśnie żółto-ochrowy środek kapelusza. Autorzy zaznaczają jednak, że okazy są powierzchownie podobne do P. cubensis, a o uznaniu ich za odrębny gatunek przesądziło dopiero porównanie cech mikroskopowych i molekularnych z okazem typowym łysiczki kubańskiej. Pod mikroskopem opisano m.in. cheilocystydy, czyli wyspecjalizowane komórki na ostrzach blaszek: główkowate, cienkościenne, o wymiarach mniej więcej 21–26 na 9–13 mikrometrów. W samym okazie typowym ich nie zaobserwowano, pojawiły się w innych zbiorach. Pleurocystyd na bokach blaszek nie znaleziono, a zarodniki mierzą przeciętnie około 11,8 na 7,6 mikrometra.

Drugim filarem są geny. Zespół zsekwencjonował cztery odcinki DNA używane standardowo w taksonomii grzybów — region ITS oraz geny EF1α, RPB1 i RPB2 — a z okazów typowych uzyskał także pełne genomy. W drzewie filogenetycznym afrykańskie okazy utworzyły własną, spójną grupę siostrzaną wobec P. cubensis. Szerzej o tym, jak sekwencjonowanie przestawia dziś cały rodzaj, piszemy w tekście o filogenetyce Psilocybe i badaniach genomu.

Półtora miliona lat osobnej ewolucji

Zegar molekularny umieszcza wspólnego przodka obu gatunków około 1,5 miliona lat temu. Preprint podaje dokładniej 1,56 miliona lat, z 95-procentowym przedziałem od 0,71 do 2,55 miliona lat. To znacznie wcześniej, niż człowiek udomowił bydło, co nastąpiło około 8–10 tysięcy lat temu.

Z tego wynika najciekawszy wniosek ekologiczny. Oba gatunki są związane z odchodami dużych roślinożerców, więc taki tryb życia miał już najpewniej ich wspólny przodek. Według autorów to właśnie ta dawna koprofilia ułatwiła P. cubensis późniejszą specjalizację na odchodach bydła domowego — nisza była starsza niż hodowla. Dlaczego ten właśnie gatunek zrobił potem światową karierę, opisaliśmy w tekście Psilocybe cubensis: dlaczego akurat ten gatunek podbił świat.

Co odkrycie mówi o pochodzeniu cubensis, a czego nie rozstrzyga

W 1983 roku meksykański mykolog Gastón Guzmán zaproponował, że P. cubensis pochodzi z Afryki, a do obu Ameryk trafił w XV i XVI wieku razem z bydłem hiszpańskich kolonistów. Najbliższy dziki krewny z Afryki Subsaharyjskiej dobrze pasuje do tego obrazu, ale go nie domyka.

Sami autorzy są tu ostrożni. W tekście dla serwisu The Conversation piszą, że ich wyniki czynią bardziej prawdopodobnym ewolucyjne centrum gatunku w Afryce lub Azji niż w Amerykach, a trasa zaproponowana przez Guzmána jest możliwa. Zastrzegają też wprost, że ich praca nie rozstrzyga w pełni historii gatunku. Modelowanie niszy ekologicznej sugeruje, że w ciągu ostatnich trzech milionów lat dogodne warunki dla linii P. cubensis występowały w Afryce, Azji i obu Amerykach.

Czego o nowym gatunku jeszcze nie wiemy

Opis gatunku to początek, nie koniec pracy. Nie obejmował analizy chemicznej owocników — w pełnym opisie taksonomicznym z preprintu nie ma pomiarów psylocybiny ani psylocyny u P. ochraceocentrata. Niebieskie przebarwienie po uszkodzeniu jest poszlaką, ale nie dowodem — sinienie grzybów ma kilka różnych przyczyn chemicznych.

Nie znamy też rzeczywistego zasięgu gatunku. Autorzy przypominają, że Afryka należy do najsłabiej zbadanych mykologicznie regionów świata: łącznie z nowym gatunkiem z tego kontynentu opisano formalnie tylko siedem gatunków Psilocybe. Kolejne mogą leżeć w szufladach muzeów pod błędnymi nazwami. Jak nowy opis zmienił pozycję P. natalensis i dlaczego nazwy handlowe szczepów nie przesądzają o gatunku, wyjaśniamy w tekście o Psilocybe natalensis po rewizji z 2026 roku.

Podsumowanie: gatunek, który trzeba było zobaczyć w DNA

Psilocybe ochraceocentrata to podręcznikowy gatunek kryptyczny: z wyglądu bardzo podobny do P. cubensis, genetycznie linia odrębna od około półtora miliona lat. Jego opis pokazuje, że związek łysiczki kubańskiej z odchodami roślinożerców jest dużo starszy niż hodowla bydła, i przypomina, jak słabo znamy grzyby Afryki. Chemia nowego gatunku pozostaje niezbadana.

W Polsce psylocybina i psylocyna są substancjami psychotropowymi z grupy I-P, a posiadanie grzybów, które je zawierają, jest nielegalne. Badania kliniczne nad psylocybiną trwają, ale nie zmieniają tego stanu prawnego. Gatunek znany jest wyłącznie z Afryki. Treść przeznaczona dla osób pełnoletnich.

FAQ

Czym jest Psilocybe ochraceocentrata?

To gatunek grzyba z Afryki Subsaharyjskiej, opisany w 2026 roku na podstawie zbiorów z Zimbabwe i RPA. Jest najbliższym znanym dziko żyjącym krewnym Psilocybe cubensis.

Czym różni się od Psilocybe cubensis?

Jest do niego bardzo podobny, stąd określenie gatunek kryptyczny. Diagnoza wskazuje żółto-ochrowy środek kapelusza, ale o odrębności przesądziło porównanie cech mikroskopowych i sekwencji DNA z okazem typowym P. cubensis.

Skąd pochodzi nazwa ochraceocentrata?

Od ochrowego, żółtobrązowego środka kapelusza, który odróżnia go od jaśniejszego brzegu.

Czy wiadomo, ile psylocybiny zawiera ten gatunek?

Nie. Opis gatunku nie obejmował analiz chemicznych, a samo sinienie owocników nie jest miarą zawartości psylocybiny.

Źródła

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dyskretna Dostawa 24h
Nadajemy w neutralnych opakowaniach bez logotypów i oznaczeń zawartości. Paczki wychodzą od nas od poniedziałku do czwartku, aby nie leżakowały w weekend na magazynach kurierskich.
Gwarancja Witalności
Jeśli materiał biologiczny dotrze uszkodzony, wymienimy go na nowy. Gwarantujemy świeżość grzybni dzięki przechowywaniu w certyfikowanych chłodniach laboratoryjnych.
System Bezobsługowy (Full-Auto)
Nasze zestawy nie wymagają nawadniania ani wietrzenia w pierwszej fazie. Stworzyliśmy idealne, sterylne warunki do samoczynnej kolonizacji i bezpiecznej obserwacji mikroskopowej.
Zwiększona Pojemność (+42%)
Nasze growkity zawierają o 42% więcej substratu niż standardowe zestawy rynkowe. Większa masa to stabilniejsze parametry badawcze i dłuższa żywotność próbki.