✅ Gwarancja świeżości

✅  Zawsze darmowa wysyłka

✅  Tylko sprawdzone odmiany

Smukły grzyb o stożkowatym kapeluszu w trawie - łysiczka lancetowata, którą polskie prawo obejmuje przez zakaz psylocybiny

Łysiczka lancetowata w polskim prawie: dlaczego jest zakazana

W polskich przepisach nie występuje słowo łysiczka. Ani ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii, ani wykazy ministra zdrowia nie wymieniają żadnego gatunku grzyba. Wymieniają dwie cząsteczki: psylocybinę i psylocynę. Ponieważ Psilocybe semilanceata zawiera obie, skutek prawny jest taki sam, jakby zakazano gatunku z nazwy.

To rozróżnienie nie jest formalnością. Od tego, czy prawodawca wpisał na listę substancję czy organizm, zależy zasięg zakazu, a państwa Europy rozstrzygnęły to różnie. Poniżej dokładnie, co mówią polskie przepisy, gdzie przebiega granica przy growkitach i zarodnikach oraz dlaczego Czechy i Holandia mają w tej sprawie inne prawo.

Wykaz zna cząsteczki, nie gatunki

Psylocyna i psylocybina figurują w załączniku nr 1 do rozporządzenia Ministra Zdrowia z 17 sierpnia 2018 r. w sprawie wykazu substancji psychotropowych, środków odurzających oraz nowych substancji psychoaktywnych, w grupie I-P: psylocyna pod pozycją 76, psylocybina pod pozycją 86 (tekst jednolity: Dz.U. z 2024 r. poz. 1139). Wykazy wydaje minister na podstawie art. 44f ustawy, a nie, jak bywa powtarzane, sama ustawa.

Grupa I-P to najostrzejszy reżim. Zgodnie z art. 33 ust. 2 ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii substancje z tej grupy mogą być używane wyłącznie w celu prowadzenia badań. Nie ma tu wariantu leczniczego ani żadnego zastosowania konsumenckiego, a jednostka naukowa, która chce z nimi pracować, potrzebuje zezwolenia inspekcji farmaceutycznej (art. 35 ust. 1 pkt 3 i ust. 2).

Zakaz sięga materiału roślinnego i grzybowego przez definicje. Art. 4 pkt 25 obejmuje substancje pochodzenia naturalnego lub syntetycznego, w formie czystej lub w formie preparatu, a art. 4 pkt 17 definiuje preparat jako produkt zawierający co najmniej jeden środek odurzający lub substancję psychotropową. Owocnik łysiczki jest właśnie takim produktem. Art. 34 ust. 1 dodaje, że substancje psychotropowe i ich preparaty może posiadać wyłącznie podmiot do tego uprawniony.

Warto znać jeden zapomniany szczegół. Wyrażenie grzyby halucynogenne weszło do polskiego prawa ustawą z 26 października 2000 r., a obowiązująca dziś ustawa przejęła je w 2005 r. do art. 4 pkt 1, gdzie przez trzynaście lat określało grzyby zawierające substancje psychotropowe. Definicję uchylono ustawą z 20 lipca 2018 r. (Dz.U. poz. 1490), tą samą, która przeniosła wykazy z załączników ustawy do rozporządzenia. Nie zalegalizowano wtedy niczego. Przepis był po prostu martwy, bo żaden artykuł karny się na niego nie powoływał.

Posiadanie, zbieranie, przewóz: co mówią konkretne artykuły

Posiadanie reguluje art. 62. Ustęp 1 przewiduje karę pozbawienia wolności do lat 3, ustęp 2 przy znacznej ilości od roku do 10 lat, a ustęp 3 w wypadku mniejszej wagi grzywnę, ograniczenie wolności albo pozbawienie wolności do roku. Art. 62a pozwala umorzyć postępowanie, gdy chodzi o ilość nieznaczną przeznaczoną na własny użytek, a ukaranie byłoby niecelowe. To jednak możliwość, a nie automatyzm: ocenia ją prokurator lub sąd, patrząc na okoliczności czynu i stopień szkodliwości społecznej.

Ze zbieraniem wiąże się najczęstsze nieporozumienie. Art. 63, który karze za uprawę i zbiór, wymienia wyłącznie mak, konopie i krzew koki oraz zbiór mleczka makowego, opium, słomy makowej, liści koki, żywicy i ziela konopi. Grzybów w tym przepisie nie ma i nigdy nie było. Nie znaczy to, że zbieranie jest prawnie obojętne: zebrany owocnik to materiał zawierający substancję z wykazu, więc zastosowanie znajduje art. 62, a czynności, za pomocą których substancja psychotropowa może zostać otrzymana, mieszczą się w definicji wytwarzania z art. 4 pkt 35, sankcjonowanej w art. 53.

Ruch przez granicę to art. 55: przywóz, wywóz, przewóz oraz wewnątrzwspólnotowe nabycie i dostawa zagrożone są grzywną i karą do 5 lat, a przy znacznej ilości od 3 do 20 lat. Przekazanie innej osobie, także nieodpłatnie i w gronie znajomych, obejmuje art. 58. Jeżeli dzieje się to w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, wchodzi art. 59 z karą od roku do 10 lat.

Ustawa nie stopniuje odpowiedzialności według stężenia, a to akurat istotne, bo zawartość alkaloidów w łysiczce jest skrajnie zmienna. W czeskiej pracy z 2022 r. w osiemnastu owocnikach pochodzących z pięciu zbiorów psylocybina mieściła się w przedziale od 1,28 do 11,42 mg na gram suchej masy, czyli blisko dziewięciokrotna rozpiętość w obrębie jednego gatunku. Dla przepisu ta rozpiętość nie ma żadnego znaczenia.

Growkity i zarodniki: gdzie realnie przebiega granica

Skoro wykaz opisuje substancje, a nie organizm, pytanie prawne dla każdego materiału brzmi tak samo: czy zawiera psylocybinę albo psylocynę.

Zarodniki są tu przypadkiem najlepiej zbadanym. W analizie zespołu Gotvaldovej z 2021 r., obejmującej różne części Psilocybe cubensis, w bazydiosporach nie wykryto żadnej z oznaczanych tryptamin. To jest podstawa, dla której zarodniki traktuje się inaczej niż owocniki, i dlatego handel nimi funkcjonuje w wielu krajach, w których same grzyby są zakazane.

Growkit jest sprzedawany jako grzybnia na podłożu, a nie jako owocniki, i na tym opiera się jego odrębny status. Porównawcze analizy chemiczne opublikowane w 2023 r. w Frontiers in Fungal Biology pokazują, że psylocybina, baeocystyna i szereg innych związków gromadzą się preferencyjnie w owocnikach, a nie w grzybni. Piśmiennictwo nie jest w tej sprawie jednorodne, więc jedno zdanie opisujące każdą grzybnię byłoby nadużyciem, a ocena konkretnego produktu należy do organów i do prawnika, nie do artykułu.

Co do owocnika żadnej niepewności nie ma. Dojrzały owocnik gatunku psylocybinowego zawiera substancje z grupy I-P ze wszystkimi konsekwencjami opisanymi wyżej, niezależnie od tego, skąd pochodzi i po co został zebrany.

Dlaczego zakaz dotyczy cząsteczki, a nie grzyba

Korzeniem jest Konwencja o substancjach psychotropowych z 1971 r., do której odsyła art. 4 pkt 25 ustawy. Konwencja wpisała psylocybinę i psylocynę do wykazu I, ale nie objęła kontrolą organizmów, które je wytwarzają. Decyzję, czy dopisać gatunki, każde państwo podejmowało samo. Polska tego nie zrobiła, Holandia zrobiła.

Skąd w ogóle wziął się zakaz akurat wtedy, opisaliśmy w tekście o teonanacatl i drodze grzybów psylocybinowych do laboratorium. Osobne pytanie, po co grzybowi te cząsteczki, skoro nie służą one żadnemu oczywistemu celowi ekologicznemu, zostawiliśmy w tekście o ewolucyjnej zagadce psylocybiny.

Czechy: ten sam grzyb, inny reżim

Czeska ustawa o substancjach uzależniających (zákon č. 167/1998 Sb.) nazywa rodzaj wprost. § 15 lit. c zakazuje przekazywania komukolwiek grzybów rodzaju lysohlávka, czyli Psilocybe. Jednocześnie § 39 ust. 2 kwalifikuje posiadanie niewielkiej ilości substancji na własny użytek oraz zbieranie w małej ilości grzyba zawierającego substancję uzależniającą jako wykroczenie (přestupek) zagrożone grzywną do 50 tys. koron. Nie jest to przestępstwo, i to jest różnica jakościowa wobec polskiego art. 62, a nie różnica w wysokości kary.

Od 1 stycznia 2026 r. obowiązuje tam także ustawa nr 270/2025 Sb., która dopuściła psylocybinę do ograniczonego zastosowania leczniczego: jako lek recepturowy przygotowywany indywidualnie, w szpitalach i oddziałach psychiatrycznych podległych ministerstwu zdrowia, podawany przez lekarza psychiatrę i w wąsko określonych wskazaniach depresyjnych. Poza tym reżimem status substancji się nie zmienił, a samodzielne zbieranie grzybów nie zostało zalegalizowane. Stan badań, na których oparto tę decyzję, opisujemy w przeglądzie badań klinicznych nad psylocybiną.

Holandia: na liście stoją gatunki

Holenderska Opiumwet poszła drogą, której Polska nie wybrała. Na liście II figuruje osobna pozycja Paddo’s, a pod nią wymieniono z nazwy ponad 180 gatunków grzybów zawierających naturalnie psylocynę lub psylocybinę, w tym Psilocybe semilanceata pod holenderską nazwą puntig kaalkopje. Osobno dopisano dwa gatunki muchomorów zawierających muscymol i kwas ibotenowy. Wpis wszedł w życie 1 grudnia 2008 r. na podstawie dekretu ogłoszonego w Staatsblad 2008 nr 486.

Wykaz mówi jednak o paddenstoelen, czyli o owocnikach. Sklerocja, twarde skupiska grzybni sprzedawane jako trufle, nie zostały w nim wymienione i to one pozostały w holenderskim obiegu. Trudno o lepszą ilustrację tezy, od której zaczęliśmy: technika legislacyjna, czyli decyzja o wpisaniu substancji albo organizmu, przesądza o zasięgu zakazu bardziej niż biologia.

Co z tego wynika w Polsce

Stan prawny jest jednoznaczny i nie zmienia go ani czeski wyłom, ani rosnąca liczba badań klinicznych za granicą. Psylocybina i psylocyna pozostają w Polsce w grupie I-P, dostępne wyłącznie do badań i wyłącznie za zezwoleniem, a owocniki łysiczki lancetowatej są materiałem, do którego stosuje się przepisy karne ustawy. Zmiana wymagałaby decyzji ustawodawcy albo ministra zdrowia, a nie rozstrzygnięcia w indywidualnej sprawie.

Ten tekst opisuje przepisy i nie jest poradą prawną. Ocena konkretnej sytuacji należy do adwokata lub radcy prawnego. Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje porady lekarza. Treść przeznaczona dla osób pełnoletnich.

Źródła

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Dyskretna Dostawa 24h
Nadajemy w neutralnych opakowaniach bez logotypów i oznaczeń zawartości. Paczki wychodzą od nas od poniedziałku do czwartku, aby nie leżakowały w weekend na magazynach kurierskich.
Gwarancja Witalności
Jeśli materiał biologiczny dotrze uszkodzony, wymienimy go na nowy. Gwarantujemy świeżość grzybni dzięki przechowywaniu w certyfikowanych chłodniach laboratoryjnych.
System Bezobsługowy (Full-Auto)
Nasze zestawy nie wymagają nawadniania ani wietrzenia w pierwszej fazie. Stworzyliśmy idealne, sterylne warunki do samoczynnej kolonizacji i bezpiecznej obserwacji mikroskopowej.
Zwiększona Pojemność (+42%)
Nasze growkity zawierają o 42% więcej substratu niż standardowe zestawy rynkowe. Większa masa to stabilniejsze parametry badawcze i dłuższa żywotność próbki.