Grzyby Psilocybe cubensis odmiany Yellow Umbo z zestawu growkit full auto
Yellow Umbo Growkit Full Auto
209,00  Dodaj do koszyka

Yellow Umbo Growkit Full Auto

209,00 

Growkit Yellow Umbo Full Auto – zestaw badawczy XL

  • Typ: hybryda międzygatunkowa (Psilocybe cubensis Jack Frost × Psilocybe ochraceocentrata) – Growkit Yellow Umbo
  • Pokolenie: F7 – siódme pokolenie selekcji (wg dostawców kultury)
  • Technologia: Full Auto (zestaw bezobsługowy, zamknięty)
  • Pojemność: 3000 cm³ (XL – wyraźnie więcej podłoża niż w standardzie)
  • Kolonizacja: szybka, grzybnia gęsta i ryzomorficzna
  • Przeznaczenie: legalne obserwacje mykologiczne

Jedyna pozycja w katalogu, która nie jest odmianą Psilocybe cubensis, tylko krzyżówką dwóch odrębnych gatunków: cubensis dołożył tu genetykę Jack Frost, a drugą połowę rodowodu wniósł afrykański gatunek opisany naukowo dopiero w marcu 2026 roku.

  • 🧬 Gwarancja Żywotności (DOA):
    Wymiana 1:1, jeśli materiał biologiczny dotrze uszkodzony.
  • 📦 Dyskrecja Laboratoryjna:
    Paczka bez logotypów i oznaczeń zawartości. Tylko Ty wiesz, co jest w środku.
  • 🧪 Technologia Full-Auto XL (+42%):
    Aż 3000 cm³ pojemności. System bezobsługowy – nie wymaga nawadniania w fazie badawczej.
  • ❄️ Łańcuch Chłodniczy:
    Materiał przechowywany w temp. 2-4°C. Wysyłka Pn-Czw dla zachowania świeżości.
Bezpieczeństwo Transakcji

Twoje dane są szyfrowane (SSL 256-bit). Nie przechowujemy logów transakcyjnych dłużej niż to konieczne.

✓ BLIK   ✓ Szybki Przelew   ✓ Krypto

Yellow Umbo – krzyżówka dwóch gatunków, nie kolejna odmiana cubensis

Growkit Yellow Umbo zawiera grzybnię linii, która wyłamuje się z układu całego naszego katalogu. Pozostałe zestawy to odmiany jednego gatunku, Psilocybe cubensis: Golden Teacher, McKennaii czy Penis Envy różnią się selekcją, ale genetycznie siedzą w jednym worku taksonomicznym. Yellow Umbo powstało ze skrzyżowania P. cubensis w odmianie Jack Frost z Psilocybe ochraceocentrata, czyli afrykańskim gatunkiem spoza tej rodziny – dostawcy kultury nazywają ją z tego powodu pierwszą udokumentowaną hybrydą międzygatunkową w rodzaju Psilocybe. Teza jest mocna i niżej wracamy do tego, ile w niej sprawdzalnego. W samym worku znajduje się natomiast rzecz zwyczajna: żywa grzybnia i gotowe, zaszczepione podłoże o objętości 3000 cm³.

Umbo, czyli garbek na środku kapelusza

W nazwie produktu stoi termin mykologiczny, którego praktycznie nikt kupującym nie tłumaczy, więc zaczynamy od niego. Umbo to garbek pośrodku kapelusza: wzniesienie dokładnie w tym miejscu, w którym kapelusz opiera się o trzon. Najprościej wyobrazić to sobie jak guzik na wierzchu parasola. Grzyb z taką cechą opisuje się po polsku jako garbkowaty, a dla mykologa nie jest to ozdobnik, tylko cecha rozpoznawcza: umbo bywa szerokie i tępe albo wąskie i spiczaste, i to właśnie profil kapelusza oglądany z boku potrafi rozróżnić dwa łudząco podobne gatunki.

Druga połowa nazwy to kolor. Środek kapelusza afrykańskiego rodzica ma barwę ochrowożółtą i ta sama cecha trafiła do nazwy gatunkowej: ochraceocentrata znaczy dosłownie ochrowa w środku. Yellow Umbo to więc żółty garbek – nazwa opisuje wygląd, po którym rozpoznaje się jednego z rodziców krzyżówki.

I tu zastrzeżenie, którego nie da się pominąć. Umbo jest cechą owocnika, a przedmiotem obserwacji w tym zestawie jest wyłącznie kolonizująca grzybnia: biała, bez kapelusza, bez garbka i bez koloru, o którym mowa w nazwie. Tłumaczymy nazwę dlatego, że jest informacją o genetyce i pochodzeniu linii, a nie po to, żeby zapowiadać, co pojawi się w worku. Doprowadzenie do wyrośnięcia owocników jest w Polsce nielegalne i nie jest celem tego produktu.

Afrykański rodzic zmienił nazwę w marcu 2026 roku

To najciekawszy fragment rodowodu i zarazem powód, dla którego opisy tej samej linii bywają rozbieżne. Przez lata w obiegu hodowlanym krążył materiał sprzedawany jako Psilocybe natalensis oraz pod handlowymi nazwami NSS (od Natal Super Strength) i Transkei. Zakładano, że to odmiana cubensis albo blisko z nim spokrewniona forma.

10 marca 2026 roku w czasopiśmie Proceedings of the Royal Society B ukazał się opis nowego gatunku – Psilocybe ochraceocentrata – przygotowany przez zespół, w którym pracowali Breyten van der Merwe, Alexander Bradshaw, Bryn Dentinger, Keaton Tremble i Cathy Sharp. Grzyb rosnący na krowim nawozie na trawiastych terenach Republiki Południowej Afryki i Zimbabwe okazał się odrębnym gatunkiem, którego wspólny przodek z P. cubensis żył około 1,5 miliona lat temu. Nazwa gatunkowa odsyła do ochrowożółtej plamy pośrodku kapelusza – tej samej, od której wzięło się Yellow w nazwie hybrydy.

Warto przy okazji rozplątać nazwy, bo bałagan jest realny. Psilocybe natalensis istnieje naprawdę: opisali go w 1995 roku Jochen Gartz, Derek Reid, Michael Smith i Albert Eicker na podstawie zbiorów z prowincji KwaZulu-Natal. Tyle że materiał hodowlany sprzedawany pod tą nazwą okazał się czym innym. Dlatego jedne sklepy opisują Yellow Umbo jako krzyżówkę z natalensis, a inne z ochraceocentrata – to ta sama linia, opisana przed zmianą nazewnictwa i po niej. Poprawna jest dziś druga wersja.

Kto wyprowadził tę krzyżówkę

Autorstwo przypisywane jest mykologowi występującemu jako Yoshi Amano, pracującemu przy tym projekcie z Kilorem Diamondem. Opis metody powtarza się u dostawców zgodnie: z obu gatunków wyprowadzono monokariony metodą wielokrotnego rozsiewania na płytkach, każdy etap parowania sprawdzano pod mikroskopem, a gotową krzyżówkę oddano do weryfikacji zewnętrznemu laboratorium. Materiał krążący dziś w obiegu opisywany jest jako pokolenie F7, czyli przeprowadzony przez siedem pokoleń selekcji – im dalsze pokolenie, tym mniej rozjeżdża się potomstwo i tym bardziej powtarzalna jest kultura między partiami.

Czego nie udało się ustalić

Cztery rzeczy zostawiamy otwarte, zamiast je zgadywać. Data: żadne źródło nie podaje roku powstania krzyżówki. Sama hybrydowość: gatunek afrykański ma opis w recenzowanym czasopiśmie, ale dla krzyżówki nie istnieje publikacja naukowa – wszystko, co o niej wiadomo, pochodzi ze źródeł handlowych. Określenie pierwsza: nie znaleźliśmy niezależnego potwierdzenia, że wcześniej nikomu nie udało się połączyć dwóch gatunków w tym rodzaju. Wreszcie tożsamość twórców, którzy poza obiegiem handlowym nie zostawili śladu, a oba nazwiska wyglądają na pseudonimy.

Jack Frost, czyli druga połowa rodowodu

Rodzic po stronie cubensis ma historię lepiej opisaną. Jack Frost to krzyżówka Albino Penis Envy z True Albino Teacher, wyprowadzona przez hodowcę znanego jako Dave Wombat; najczęściej podawane lata to 2018 i 2019, więc i tej daty nie stawiamy sztywno. Pierwotnie linia nosiła nazwę TAPE, złożoną ze skrótów obu rodziców.

W naszym katalogu robi się z tego ciekawy układ. Growkit APE zawiera grzybnię jednego z rodziców Jack Frosta, a Growkit Yeti M2M to izolacja wyprowadzona z True Albino Teacher, czyli z drugiej gałęzi tego samego rozwidlenia. Yellow Umbo siedzi o pokolenie dalej, na styku obu, z doklejoną trzecią gałęzią z zupełnie innego gatunku.

Jak zachowuje się grzybnia tej linii

Opisy dostawców zgadzają się co do dwóch rzeczy. Pierwsza to charakter grzybni: wyraźnie ryzomorficzna, czyli układająca się w białe, sznurowate pasma zamiast rozlewać się mglistym puchem. Druga to tempo – kolonizacja bywa opisywana jako szybka, a przyczynę wskazuje się po stronie afrykańskiego rodzica, któremu przypisuje się też odporność na zanieczyszczenia. Mechanizm jest prosty: grzybnia, która sprawnie zajmuje podłoże, nie zostawia miejsca konkurencji.

Są to jednak charakterystyki handlowe, a nie wyniki pomiarów – dla tej linii nie opublikowano danych porównawczych. Praktyczny wniosek dotyczy zresztą każdej odmiany w katalogu: najlepiej pracuje się w przedziale 21–25 stopni Celsjusza, a poniżej dwudziestu wszystko wyraźnie zwalnia. Po samym kolorze podłoża nie odróżnisz Yellow Umbo od innego zestawu, bo grzybnia jest biała u wszystkich; różnica siedzi w rodowodzie i w dynamice zarastania.

Bez podlewania i bez wietrzenia, czyli na czym polega Full Auto

Cała obsługa tego zestawu mieści się w jednej decyzji: gdzie go postawić. Szukasz kąta zacienionego, o temperaturze mieszczącej się w przedziale 21–25 stopni i w miarę równej przez całą dobę – szafka w pokoju sprawdzi się lepiej niż parapet czy okolica grzejnika. Potem już nic nie robisz: nie podlewasz, nie spryskujesz, nie wietrzysz, nie nakłuwasz folii i nie zaglądasz do środka.

Odpowiada za to wszywka z membrany mikroporowatej. Pory są na tyle drobne, że bakterie i zarodniki pleśni przez nie nie przechodzą, a na tyle przepuszczalne, że tlen wchodzi, a dwutlenek węgla wychodzi. Reszta worka jest szczelna, więc para wodna nie ucieka i wilgotność ustawia się sama. Otwarcie zestawu nie przyspiesza niczego – po prostu wymienia ten filtr na dziurę.

Przy tej akurat linii warto potraktować to szczególnie serio. Cała wartość Yellow Umbo to czystość kultury prowadzonej przez siedem pokoleń selekcji, a w otwartym worku wygrywa nie ta grzybnia, za którą zapłaciłeś, tylko ta, która wpadła z powietrza. Pełne 3000 cm³ podłoża zarasta kilkanaście dni, więc pokus, żeby zajrzeć do środka, jest odpowiednio dużo.

Parametry zestawu

Genetyka hybryda międzygatunkowa: Psilocybe cubensis (Jack Frost) × Psilocybe ochraceocentrata
Pokolenie F7 – siódme pokolenie selekcji (deklaracja dostawców)
Rodzic afrykański gatunek opisany naukowo w marcu 2026; wcześniej w obiegu jako natalensis, NSS lub Transkei
Pojemność podłoża 3000 cm³ (XL)
Technologia Full Auto – worek zamknięty, filtr mikroporowaty
Temperatura 21–25 °C
Charakter grzybni gęsta, ryzomorficzna, szybko zajmująca podłoże
Obsługa żadna
Waga przesyłki ok. 2 kg

Przechowywanie i pierwsze dni

  • Po odbiorze: zestaw najlepiej od razu ustawić w docelowym miejscu. Odłożenie startu wchodzi w grę tylko krótko – lodówka przy około 4 °C, maksymalnie trzy doby.
  • Ustawienie: temperatura 21–25 °C, cień, brak przeciągu i brak dobowych skoków ciepła.
  • Czego szukać: białych pasm układających się w sznury, rozchodzących się od punktów zaszczepienia, i coraz większej powierzchni podłoża zajętej przez grzybnię. Wszystko oglądasz przez folię – worek zostaje zamknięty, filtr nietknięty.

Dla kogo ten zestaw, a dla kogo nie

Ta karta trafia do osoby, którą ciekawi rodowód, a nie nazwa na etykiecie. Największy sens ma jako trzeci przystanek po APE i Yeti M2M – dopiero zestawione obok siebie pokazują, co wnosi domieszka spoza gatunku. Dobrze odnajdzie się tu również ktoś, kto śledzi bieżącą taksonomię, bo nazwa jednego z rodziców zmieniła się w tym samym roku, w którym piszemy ten opis.

Odradzamy natomiast Yellow Umbo na pierwszy zestaw w życiu, i to z dwóch powodów naraz. Podłoże o objętości 3000 cm³ zarasta wolniej, więc pilnowanie równej temperatury rozciąga się na więcej dni. Do tego wszystko, co w tej linii wyjątkowe, siedzi w papierach, nie w wyglądzie – zarastające podłoże wygląda tu tak samo jak w każdym innym worku. Na start taniej i sensowniej wypadają Golden Teacher albo Malabar Mini; ten zestaw ma większy sens jako kolejny, nie jako pierwszy.

Przeznaczenie i stan prawny

Produkt przeznaczony jest wyłącznie do legalnych obserwacji mykologicznych i wyłącznie dla osób pełnoletnich. Zestaw zawiera grzybnię oraz podłoże. Grzybnia nie zawiera psylocybiny ani psylocyny, a jej sprzedaż i posiadanie są w Polsce legalne. Ostrzeżenie: doprowadzenie do wyrośnięcia owocników jest nielegalne. Sklep nie ponosi odpowiedzialności za niezgodne z prawem użycie produktu.


Najczęstsze pytania o Yellow Umbo

Co właściwie znaczy umbo?

To mykologiczna nazwa garbka pośrodku kapelusza, czyli wzniesienia w miejscu, gdzie kapelusz opiera się o trzon. Grzyb z taką cechą opisuje się po polsku jako garbkowaty. Umbo bywa szerokie i tępe albo wąskie i spiczaste, a jego profil pomaga mykologom rozróżniać podobne do siebie gatunki.

Skąd wzięła się nazwa Yellow Umbo?

Z wyglądu kapelusza afrykańskiego rodzica linii: garbek pośrodku ma barwę ochrowożółtą. Ta sama cecha trafiła do nazwy gatunkowej ochraceocentrata, czyli dosłownie ochrowa w środku. Nazwa jest informacją o genetyce, a nie opisem zawartości worka.

Czy zobaczę ten żółty garbek w zestawie?

Nie. Przedmiotem obserwacji jest kolonizujące podłoże i biała grzybnia, a doprowadzenie do wyrośnięcia owocników jest w Polsce nielegalne. Nazwę tłumaczymy dlatego, że opisuje pochodzenie linii, nie dlatego, że cokolwiek zapowiada.

Czy Yellow Umbo naprawdę łączy dwa różne gatunki?

Tak podają wszyscy dostawcy tej kultury. Sam gatunek afrykański ma opis w recenzowanym czasopiśmie, ale dla krzyżówki nie ma publikacji naukowej: to deklaracja hodowców, a nie potwierdzenie niezależnego laboratorium.

Dlaczego jedne opisy mówią o natalensis, a inne o ochraceocentrata?

Bo nazwa afrykańskiego rodzica zmieniła się w marcu 2026 roku. Materiał krążący w hodowli jako natalensis, NSS lub Transkei okazał się odrębnym gatunkiem i dostał nazwę Psilocybe ochraceocentrata. Psilocybe natalensis istnieje nadal, lecz to inny gatunek, opisany w 1995 roku.

Co oznacza F7 w nazwach tej linii?

Siódme pokolenie selekcji. Im dalsze pokolenie stabilizacji, tym mniej rozjeżdża się potomstwo i tym bardziej powtarzalna jest kultura między partiami. Liczba pochodzi z deklaracji dostawców, nie z niezależnej weryfikacji.

Czy w zestawie znajduje się psylocybina?

Nie. Zestaw zawiera żywą grzybnię oraz podłoże. Grzybnia nie zawiera psylocybiny ani psylocyny, a jej sprzedaż i posiadanie są w Polsce legalne. Substancje kontrolowane pojawiają się dopiero w owocnikach.

Czy wolno otworzyć worek albo go spryskać?

Nie i nie ma po co. Membrana mikroporowata sama wpuszcza tlen i wypuszcza dwutlenek węgla, a szczelna folia trzyma wilgoć w środku. Otwarcie zestawu niczego nie przyspiesza, za to zamienia filtr w otwartą drogę dla pleśni i bakterii.

Czy to dobry zestaw na pierwszą obserwację?

Raczej nie. Objętość 3000 cm³ kolonizuje się dłużej niż mały worek, a to, co w tej linii najciekawsze, widać dopiero w porównaniu z innymi zestawami. Na start rozsądniejsze są Golden Teacher albo Malabar Mini.

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o „Yellow Umbo Growkit Full Auto”

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *